Śmiertelny wypadek w Gdyni, mężczyzna wypadł z pojazdu. Pijany kierowca próbował oszukać policję

2 min. czytania
01.08.2025 19:56
Obserwuj nas na Google

We wtorek w Gdyni doszło do tragicznego w skutkach wypadku. W wyniku tego zdarzenia śmierć poniósł 32-latek. Policjanci ustalili, że pojazdem kierował nietrzeźwy 27-letni mieszkaniec Gdyni, który początkowo się do tego nie przyznawał. Mężczyzna został aresztowany.

wypadek
fot. KMP w Gdyni

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były okoliczności tragicznego wypadku w Gdyni.
  • Dlaczego policjanci mieli wątpliwości co do wersji świadków.
  • Co ostatecznie udało się ustalić.

Tragiczny wypadek w Gdyni. 32-latek nie żyje

Dyżurny Komendy Miejskiej Policji w Gdyni we wtorek nad ranem otrzymał zgłoszenie o poważnym zdarzeniu drogowym, do którego doszło na Drodze Gdyńskiej. Na miejsce skierowani zostali policjanci ruchu drogowego, ale po dotarciu funkcjonariuszy okazało się, że w pojeździe nikogo nie ma. Trójka uczestników wypadku znajdowała się już poza samochodem - informuje policja.

Policjanci na miejscu zdarzenia ustalili, że kierujący pojazdem marki Chrysler Voyager, jadąc w kierunku ulicy Wielkopolskiej, z nieustalonej przyczyny stracił panowanie nad samochodem, zjechał na pas zieleni, uderzył w drzewa, a następnie dachował i zatrzymał się na pasie w przeciwnym kierunku. 32-letni mężczyzna wypadł z pojazdu i w wyniku odniesionych obrażeń zmarł.

Redakcja poleca

Kierowca próbował oszukać policję po wypadku w Gdyni

Pozostałe dwie osoby - 24-letnia kobieta i 27-letni mężczyzna, były przytomne, ale nietrzeźwe. Badanie alkomatem wykazało, że kobieta miała blisko 2 promile alkoholu w organizmie, natomiast mężczyzna ponad 1,5 promila. Oboje twierdzili, że pojazdem kierował 32-latek, jednak policjanci mieli wątpliwości co do tej wersji. Ze względu na niejasne okoliczności zdarzenia, zarówno 24-latka jak i 27-latek zostali zatrzymani do dalszych czynności procesowych.

W toku śledztwa i na podstawie zgromadzonych dowodów okazało się, że wątpliwości policjantów były uzasadnione. Za kierownicą Chryslera Voyagera siedział 27-letni mężczyzna. Mimo że początkowo zaprzeczał, ostatecznie potwierdził, że to on prowadził samochód w chwili tragicznego wypadku. Został zatrzymany pod zarzutem spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w stanie nietrzeźwości.

Sąd Rejonowy w Gdyni zastosował wobec mężczyzny środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy. Za popełnione przestępstwo 27-latkowi grozi kara od 5 do 20 lat pozbawienia wolności.

Fot. KMP w Gdyni

Źródło: Radio ZET/KMP w Gdyni

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET