Śmiertelny wypadek w Tatrach. Życia turysty nie udało się uratować
Turysta zginął w sobotę w Tatrach Zachodnich po upadku stromym, ośnieżonym zboczem w rejonie Starorobociańskiego Wierchu. Mimo szybkiej akcji ratowników TOPR i ponad półgodzinnej reanimacji życia mężczyzny nie udało się uratować.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak przebiegała akcja ratunkowa po zgłoszeniu wypadku na Starorobociańskim Wierchu.
- Dlaczego warunki w Tatrach są trudne dla turystów w okresie zimowym.
- Co jest niezbędne do bezpiecznego poruszania się w wyższych partiach Tatr.
Turysta zginął po upadku w rejonie Starorobociańskiego Wierchu
Zgłoszenie o wypadku wpłynęło do centrali TOPR od przypadkowych świadków zdarzenia. Turyści znajdujący się na miejscu rozpoczęli resuscytację poszkodowanego.
Na miejsce wypadku skierowano śmigłowiec ratunkowy z załogą. Mimo szybkiego dotarcia na miejsce i prowadzenia dalszych działań, turysty nie udało się uratować. Ciało zmarłego zostało przetransportowane do Zakopanego.
Ratownicy przypominają, że warunki w Tatrach są trudne. Rano szlaki są zmrożone i śliskie, natomiast po południu śnieg staje się mokry, ciężki i przepadający. W wyższych partiach gór niezbędne jest posiadanie zimowego sprzętu turystycznego – raków, czekana, kasku oraz lawinowego ABC. W Tatrach obowiązuje pierwszy, niski stopień zagrożenia lawinowego.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET