Śmigłowiec ruszył do akcji w Karkonoszach. Kobieta spadła z kilkuset metrów
Ratownicy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratowniczego w Karkonoszach ratowali kobietę, która stoczyła się z ponad 400-metrowego zbocza. Obywatelka Czech przeżyła, doznała jednak wielu obrażeń wewnętrznych, które zagrażają jej życiu. Do akcji ratunkowej wysłano śmigłowiec.
W niedzielne popołudnie ratownicy GOPR przyjęli zgłoszenie dotyczące kobiety, która spadła z ponad 400-metrowego zbocza na północnej ścianie Śnieżki. "Do działań zostały zadysponowane zespoły z Karpacza i Jeleniej Góry oraz zespół ratowników z czeskiej Horskiej Służby" - podano na Facebooku.
"Po dotarciu na miejsce wypadku, ratownicy zastali poszkodowaną obywatelkę Czech, która po osunięciu się z 400-metrowego zbocza Śnieżki doznała urazów wielonarządowych zagrażających jej życiu" - podał karkonoski GOPR.
Kobieta stoczyła się z 400-metrowego zbocza. Do akcji ruszył śmigłowiec
W dalszej części komunikatu czytamy, że po zabezpieczeniu poszkodowanej "przygotowano miejsce do ewakuacji zadysponowanym wcześniej śmigłowcem Lotniczego Pogotowia Ratunkowego". "Przy takim wsparciu akcja została przeprowadzona sprawnie i szybko" - podali ratownicy.
"Ze względu na zadysponowanie przez czeską stronę śmigłowca z Leteckiej Zahrannej Służby poszkodowana po przetransportowaniu w bezpiecznie miejsce została przekazana czeskim ratownikom. Dzięki długoletniej współpracy z Horska Służba, Lotniczego Pogotowia Ratunkowego i Leteckiej Zahrannej Służby, akcja została przeprowadzona płynnie i profesjonalnie. Dziękujemy wszystkim za wspólne działania" - podano w komunikacie.
Nie jest jasne, co 30-letnia kobieta robiła w górach, zwłaszcza że zgodnie z komunikatem GOPR w Karkonoszach, w regionie obowiązuje drugi stopień zagrożenia lawinowego, a znaczna część szlaków jest zamknięta dla turystów z uwagi na bezpieczeństwo. Na stronie GOPR jest też ostrzeżenie, że na szlakach jest bardzo ślisko, a w szczytowych partiach gór widoczność jest ograniczona.
RadioZET.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET