`

Więcej wydatków na wojsko? Polacy wyrazili zdanie, ale "trzeba to tłumaczyć"

2 min. czytania
29.11.2024 05:55
Obserwuj nas na Google

Polacy zgadzają się na zwiększenie wydatków na rozwój wojska: za jest aż 72,9 proc., przeciw tylko 18,2 proc., a nie ma zdania 9 proc. - wynika z opublikowanych w piątek wyników sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". Poparcie dla zwiększenia nakładów na armię utrzymuje się więc na stabilnym, wysokim poziomie przynajmniej od wybuchu pełnoskalowej wojny w Ukrainie.

Wojsko
fot. News Lubuski/East Nes (zdjęci ilustracyjne)

Polacy chcą zwiększenia wydatków na wojsko. Miażdżąca przewaga

Polacy zgadzają się na zwiększenie wydatków na rozwój wojska: za jest aż 72,9 proc., przeciw tylko 18,2 proc., a nie ma zdania 9 proc. - wynika z opublikowanych w piątek wyników sondażu IBRiS dla "Rzeczpospolitej". W piątkowym wydaniu dziennika zauważono, że poparcie społeczne dla większych wydatków na obronność jest w naszym kraju stabilne: w kwietniu 2022 roku akceptowało te działania aż 76,7 proc. badanych.

"Przeciwnego zdania było zaledwie 12,1 proc., a mniej więcej tyle samo badanych (11,3 proc.) nie miało na zdania. Zatem widać, że tylko nieznacznie (o 3,8 proc.) w ciągu 31 miesięcy spadła liczba tych, którzy akceptują większe wydatki na zbrojenia" - wyjaśniła "Rz". W gazecie podkreślono, że wydatki na obronę narodową sukcesywnie rosną od agresji Rosji na Ukrainę, czyli od prawie trzech lat.

Redakcja poleca

"Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiada, że w 2025 roku powinny one osiągnąć poziom 4,7 proc. PKB. Biorąc pod uwagę ten współczynnik, należymy do liderów zbrojeń wśród państw sojuszu północnoatlantyckiego. Na obronność Polska wyda w przyszłym roku 187 mld zł" - czytamy w artykule.

Gen. Roman Polko, były dowódca jednostki wojskowej GROM, zauważył, że akceptacja społeczna dla dużych wydatków dla wojska wynika z tego, że ludzie chcą żyć w poczuciu bezpieczeństwa. Według niego wzrost wydatków należy społeczeństwu tłumaczyć, bo pewne detale nie są dobrze rozumiane. - Niestety, wojna informacyjna i propagandowa Kremla, szczególnie ukierunkowana na szantaż nuklearny, może przynosić negatywne owoce - skomentował generał w rozmowie z "Rzeczpospolitą".

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET