SOR-y we Wrocławiu pękają w szwach. Z tym zgłaszają się pacjenci
Wrocławskie Szpitalne Oddziały Ratunkowe pękają w szwach. Tylko do godziny 11:00 w czwartek na SOR przy ul. Borowskiej trafiło kilkadziesiąt osób z urazami spowodowanymi przez gołoledź.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Gołoledź sparaliżowała Wrocław, tworząc niebezpieczne warunki na drogach i chodnikach.
- Szpitale we Wrocławiu, w tym największy SOR, zanotowały gwałtowny wzrost liczby pacjentów z urazami spowodowanymi upadkami na lodzie.
- Policja i inne służby ostrzegają przed trudnymi warunkami na drogach.
Gołoledź sparaliżowała Wrocław. Tłumy osób na SOR-ach
W nocy ze środy na czwartek Wrocław zamienił się w "jedno wielkie lodowisko". Marznące opady deszczu i gołoledź sparaliżowały stolicę Dolnego Śląska. Chodniki i jezdnie są wyjątkowo śliskie, pojawiły się problemy z odbiorem odpadów przez śmieciarki. Policja apeluje: "Na drogach dziś prawdziwa szklanka! Jeśli nie musisz - odpuść jazdę". Skutki gołoledzi są również widoczne w szpitalach. Tylko w czwartek od godziny 6 do 11 do największego SOR-u we Wrocławiu przyjechało lub zostało przywiezionych karetką 30 osób, które upadły na lodzie.
Jak podaje "Gazeta Wrocławska", wśród najczęstszych urazów są: złamania nadgarstka i stawu skokowego, a także stłuczenia głowy i kręgosłupa. Nie zawsze chodzi tylko o stłuczenia - zdarzają się poważne przypadki. 10 z przywiezionych przed południem pacjentów wymaga operacji.
"Ponad 15 osób oczekuje na rejestracje"
Podobna sytuacja jest w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym przy ul. Kamieńskiego. - Do tej pory od rana zaopatrzono na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym 118 osób, co stanowi co 3-krotność liczby pacjentów zwykle obsługiwanych w dni robocze w tych godzinach. Ponad 15 osób oczekuje na rejestracje i postępowanie diagnostyczne - powiedział "Gazecie Wrocławskiej" prof. Wojciech Witkiewicz, dyrektor szpitala. W zdecydowanej większości są to urazy spowodowane gołoledzią.
- Od poniedziałku do środy w obszarze chirurgicznym zostało zaopatrzonych 86 chorych, co wskazuje na znaczący wzrost w dniu dzisiejszym w porównaniu z poprzednimi. Jak dotąd nie podjęto decyzji o wstrzymaniu przyjęć planowych do oddziału ortopedycznego, ale sytuacja jest dynamiczna i nie jest pewne, czy taka decyzja nie będzie konieczna w nocy lub jutro - dodał dyrektor szpitala.
Przed groźną pogodą przestrzegają również inne służby. "Tylko do tej pory wrocławscy policjanci odnotowali już ponad 40 interwencji w ruchu drogowym. To najlepszy dowód, że warunki są naprawdę trudne" - przekazała wrocławska policja w czwartek o godzinie 9:00. Posypywanie ulic i chodników w sytuacji marznących opadów pomaga tylko na jakiś czas – za chwilę robi się ponownie ślisko. Należy zatem zachować szczególną ostrożność.
Źródło: Radio ZET/Gazeta Wrocławska
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET