Spór o system rowerowy w Łodzi. Mieszkańcy zbierają podpisy
Władze Łodzi planują zlikwidować publiczny system rowerowy w 2026 roku. Decyzja ta wywołała sprzeciw mieszkańców, którzy walczą o utrzymanie systemu, z którego w 2025 roku skorzystało ponad 600 tys. osób. Urzędnicy tłumaczą posunięcie niską efektywnością systemu i obiecują powrót publicznych rowerów w 2027 roku w bardziej nowoczesnej formule, opartej na modelach elektrycznych.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego Łódź planuje zrezygnować z publicznego systemu rowerowego.
- Jak mieszkańcy Łodzi reagują na decyzję władz dotyczącą rowerów publicznych.
- Co urzędnicy Łodzi planują zamiast publicznego systemu rowerowego.
- Które dane dotyczące wypożyczeń rowerów porównano w Łodzi i innych miastach.
Łódź. Mieszkańcy walczą o publiczny system rowerowy
Łódź planuje zrezygnować z publicznego systemu rowerowego. Urzędnicy nie zapisali na ten cel pieniędzy w przyszłorocznym budżecie, co nie spodobało się mieszkańcom. Ci nie planują się jednak poddawać - zbierają w sieci podpisy pod petycją o utrzymanie systemu.
Decyzja władz Łodzi, by nie zabezpieczyć pieniędzy na publiczny system rowerowy w 2026 roku, może dziwić. Zwłaszcza jeśli przyjrzymy się liczbom - w 2025 roku skorzystało z niego ponad 600 tys. mieszkańców, czyli o 100 tysięcy więcej niż w roku poprzednim.
"Efektywność spadła"
Urzędnicy widzą jednak te liczby w nieco mniej kolorowych barwach. - W Łodzi mieliśmy 2,2 wypożyczenia na jeden rower. Tymczasem w Warszawie jest to blisko pięć wypożyczeń, a w Gdańsku blisko osiem wypożyczeń na jeden rower. Ta efektywność systemu więc spadła - powiedział Radiu ZET szef łódzkiej rady miejskiej, Bartosz Domaszewicz.
Urzędnicy tłumacza, że w przyszłym roku, zamiast na system, chcą wydać te pieniądze na budowę nowych dróg dla rowerów. Obsługa systemu kosztowała w tym roku 8 milionów złotych. Rower publiczny miałby wrócić w 2027 roku. Urzędnicy chcą by po przerwie pojawił się system oparty na rowerach elektrycznych.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET