Stracił prawo jazdy, choć nie prowadził. Wystawiono 11 mandatów i 8950 zł kary

Maciej Walasek
2 min. czytania
24.10.2024 15:52
Obserwuj nas na Google

Funkcjonariusze Inspekcji Transportu Drogowego mieli nie lada wyzwanie podczas jednej z kontroli na autostradzie A4. Mundurowi po zatrzymaniu jednego z autokarów musieli zmierzyć się ze sporą zagwozdką stworzoną przez ukraińskich kierowców.

autokar
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER/East News

Nie prowadził autokaru i zabrali mu prawo jazdy. Drakońska kara

Kierowcy z Ukrainy stworzyli prawdziwą motoryzacyjną łamigłówkę dla inspektorów z kędzierzyńsko-kozielskiego oddziału Inspekcji Transportu Drogowego. Podczas rutynowych kontroli na autostradzie A4 mundurowi zwrócili uwagę na jasnozielony autokar. Na pierwszy rzut oka było widać, że w pojeździe należącym do ukraińskiego przewoźnika załoga składa się z dwóch osób.

Nie przegap

Po zatrzymaniu autokaru poproszono zmotoryzowanych o dokumenty oraz karty kierowców z tachografu i wtedy dopiero się zaczęło. Pierwszy kierowca, który już był po swojej zmianie wyjął kartę na kilka godzin, zanim doszło do kontroli. Natomiast drugi, który w tym czasie siedział za kółkiem używał karty... innej osoby. Żeby tego było mało na pokładzie znajdował się jeszcze kierowca numer trzy, który okazał się być właścicielem karty włożonej do tachografu, gdy on sam jechał w roli pasażera.

Koniec końców trzy prawa jazdy należące do wspomnianych kierowców zostały zatrzymane, tak samo jak ich karty. Dodatkowo inspektorzy zakazali im dalszej jazdy, dopóki zmotoryzowani nie zanotują wymaganej ilości czasu przeznaczonego na odpoczynek. Jako że ta przerwa trwałaby bardzo długo, postanowiono wezwać czwartego kierowcę i ruszyć w dalszą podróż.

Na problemach samych kierowców się nie skończy. Ukraiński przewoźnik musi liczyć się ze wszczętym postępowaniem administracyjnym. W związku z tym zabezpieczono kwotę 10 200 zł jako zaliczkę na poczet potencjalnej kary. Oprócz tego na samych kierujących mundurowi ITD nałożyli w sumie jedenaście mandatów na łączną kwotę 8950 zł.

Źródło: Radio ZET/auto-swiat.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET