Strajk w stolicy zablokowany. Senator KO powalony na ziemię, policja użyła gazu
Strajk przedsiębiorców na ulicach Warszawy został zablokowany przez policję. Doszło do licznych przepychanek, mundurowi legitymują uczestników, niektóre osoby zostały zatrzymane. Senator KO Jacek Bury został powalony na ziemię przez funkcjonariuszy i wciągnięty do radiowozu. Policja miała również użyć gazu wobec niektórych protestujących. Na miejscu są karetki pogotowia.
W Warszawie trwa strajk przedsiębiorców. Manifestacja odbywa się zgodnie z zaleceniami, wynikającymi z pandemii koronawirusa – m.in. uczestnicy są w maseczkach. Protestujący zgromadzili się w sobotę na Placu Zamkowym, i z tego miejsca mieli wyruszyć o 15.00. Planowana trasa przemarszu miała przebiegać obok Pałacu Prezydenckiego, Ministerstwa Rozwoju, Sejmu i Kancelarii Premiera. Uczestnicy sprzeciwiają się rozwiązaniom, które rząd wdrożył w postaci tarczy antykryzysowej. Domagają się odmrożenia gospodarki.
Jak podkreśla będąca na miejscu wydarzeń reporterka Radia ZET Natalia Żyto, na razie policja nie ma zamiaru pozwolić uczestnikom na przemarsz. Kordon policjantów zablokował grupę kilkuset manifestujących. Doszło też do przepychanek. Ludzie którzy się tu zgromadzili to nie tylko przedsiębiorcy, ale też przeciwnicy polityki rządu. Na miejscu są też karetki i ratownicy.
Ogromne wrażenie robi liczba policjantów. Policja od samego początku puszcza z megafonów komunikaty, że mamy stan epidemii i że należy się rozejść, a jeśli tak się nie stanie - grozi użyciem siły.
Jak podał Onet, policja m.in. miała użyć gazu. - W związku z czynną napaścią na funkcjonariuszy policji, użyto środka przymusu bezpośredniego w postaci gazu i siły fizycznej - stwierdził rzecznik Komendy Stołecznej Policji nadkom. Sylwester Marczak, pytany o sytuację podczas zgromadzenia na placu Zamkowym.
Przedstawiciele strajku mają się dziś spotkać z minister rozwoju wicepremier Jadwigą Emilewicz.
Senator KO Jacek Bury przewrócony przez policjantów
Jak z kolei podał portal Onet, policja obezwładniła senatora KO z Lublina, Jacka Burego. Mężczyzna brał udział w strajku przedsiębiorców i stanął w obronie jednego z manifestujących, którego szarpali policjanci. Jak podaje Onet, polityk stał obok i usiłował dowiedzieć się, dlaczego mężczyzna jest spisywany.
W pewnym momencie - jak czytamy - podszedł do niego jeden z funkcjonariuszy i przewrócił go na ziemię, "podcinając" mu nogi. Następnie policjanci zaciągnęli lubelskiego senatora do radiowozu, o czym opowiedział w udostępnionej na Facebooku relacji.
Ta legitymacja w Polsce nic nie znaczy. Policja wepchnęła mnie do samochodu, pomimo że legitymowałem się, że jestem senatorem RP. Jesteśmy zatrzymany, koledzy też są zatrzymani za to, że się spotkali
- mówił polityk.
Policja blokuje strajk przedsiębiorców
Pierwsze osoby zostały prewencyjnie zatrzymane - poinformowała w sobotę Komenda Stołeczna Policji. Policjanci apelowali wcześniej do demonstrantów o rozejście się i przypominali o obowiązującym zakazie zgromadzeń.
KSP podkreśla, że zgromadzenie to jest nielegalne. Wobec tego, że tłum się nie rozchodził, policjanci rozpoczęli legitymowanie uczestników.
Zatrzymane prewencyjnie zostały pierwsze osoby protestujące
- poinformowała KSP.
Policja odniosła się również do argumentów protestujących, którzy powołując się postanowienie Sądu Apelacyjnego, podkreślają, że zgromadzenie jest legalne. KSP oświadczyła, że postanowienie sądu dotyczy kwestii proceduralnych i pozostaje bez wpływu na obowiązujący w dobie epidemii zakaz organizowania zgromadzeń wynikający z rozporządzenia Rady Ministrów.
Tzw. strajk przedsiębiorców na placu Zamkowym relacjonowany jest m.in. przez kandydata na urząd prezydenta Pawła Tanajno. Uczestnicy mają ze sobą transparenty z logo strajku.
Tanajno po rozpoczęciu legitymowania zwrócił się do demonstrantów, aby rozeszli się, udając się w kierunku Pałacu Prezydenckiego. Zadzwonił także na policję, gdzie zgłosił, że policjanci - jak mówił - łamią prawo.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
RadioZET/RadioZET.pl/Natalia Żyto/PAP/Onet
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET