`

Powstaje Strategia Rozwoju Sportu. Ma przynieść 9 mld oszczędności

2 min. czytania
09.01.2026 11:42
Obserwuj nas na Google

Nową Strategię Rozwoju Sportu - zapowiedział wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys. Ma połączyć siły samorządów, związków sportowych i klubów.

Sport
fot. Shutterstock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Czym ma być Strategia Rozwoju Sportu.
  • Jakie działania obejmie.
  • Jakie oszczędności na zdrowiu przyniesie.

Wielki plan cywilizacyjny

Strategia Rozwoju Sportu to pomysł zaprezentowany podczas spotkania „Sport a zdrowie publiczne: Jak skutecznie włączyć aktywność fizyczną do profilaktyki zdrowotnej?” w Gdyni. - Tworzymy Strategię Rozwoju Polskiego Sportu powiązaną z aspiracjami naszego kraju do organizacji igrzysk olimpijskich Polska 2040. Ten plan przyjęliśmy jako plan rządowy i te dwa cele chcemy stawiać równolegle. Mamy budować gotowość państwa polskiego na ten wielki plan cywilizacyjny, jakim są igrzyska w Polsce i staranie o nie, dedykować to całemu pokoleniu - zapowiedział wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys.

Z najnowszych danych wynika, że 30 procent polskich dzieci jest kompletnie bez ruchu, a aż 94 procent z nich nie ma podstawowych kompetencji ruchowych. Wśród dorosłych całkowicie bez ruchu pozostaje blisko 60 procent. - Versus kraje skandynawskie, w których 80 procent osób jest aktywnych fizycznie - powiedział Piotr Borys. - Trzeba mieć świadomość, że 80 procent dzieci dziedziczy nawyki swoich rodziców - dodał.

Przebudować system

- Od lutego zaczynamy pisać już właściwą treść strategii, która w czerwcu zostanie przedstawiona rządowi, następnie poddana kolejnym konsultacjom, a na przełomie lat 2026/27 przyjęta przez Radę Ministrów - poinformował wiceminister sportu i turystyki.

- Trzeba połączyć profilaktykę i zdrowie ze sportem, bo nie ma zdrowego społeczeństwa bez aktywności ruchowej. Jeśli nie uda zatrzymać się tych negatywnych trendów, to za 10 lat ponad 35 procent populacji będzie miało otyłość, a ona implikuje ponad 70 różnych chorób - zaznaczył. - Gdybyśmy chcieli przeliczyć to na złotówki, to wyjdzie, że dziewięć miliardów złotych moglibyśmy zaoszczędzić tylko dzięki temu, że się ruszamy, że inwestujemy w swoją sprawność i wydolność krążeniowo-oddechową - podkreślił Piotr Borys.

- Jeśli chcemy mieć zdrowe społeczeństwo, a na końcu znacznie lepsze medalowe wyniki, nie 10 krążków jak w igrzyskach Paryżu, tylko 30-40, bo na to nas stać, musimy przebudować system. Dlatego zaczynamy od podstawy, czyli aktywności ruchowej dzieci od trzeciego roku życia - zapowiedział wiceminister sportu i turystyki.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET