Z tego artykułu dowiesz się:
- Czym ma być Strategia Rozwoju Sportu.
- Jakie działania obejmie.
- Jakie oszczędności na zdrowiu przyniesie.
Wielki plan cywilizacyjny
Strategia Rozwoju Sportu to pomysł zaprezentowany podczas spotkania „Sport a zdrowie publiczne: Jak skutecznie włączyć aktywność fizyczną do profilaktyki zdrowotnej?” w Gdyni. - Tworzymy Strategię Rozwoju Polskiego Sportu powiązaną z aspiracjami naszego kraju do organizacji igrzysk olimpijskich Polska 2040. Ten plan przyjęliśmy jako plan rządowy i te dwa cele chcemy stawiać równolegle. Mamy budować gotowość państwa polskiego na ten wielki plan cywilizacyjny, jakim są igrzyska w Polsce i staranie o nie, dedykować to całemu pokoleniu - zapowiedział wiceminister sportu i turystyki Piotr Borys.
Z najnowszych danych wynika, że 30 procent polskich dzieci jest kompletnie bez ruchu, a aż 94 procent z nich nie ma podstawowych kompetencji ruchowych. Wśród dorosłych całkowicie bez ruchu pozostaje blisko 60 procent. - Versus kraje skandynawskie, w których 80 procent osób jest aktywnych fizycznie - powiedział Piotr Borys. - Trzeba mieć świadomość, że 80 procent dzieci dziedziczy nawyki swoich rodziców - dodał.
Przebudować system
- Od lutego zaczynamy pisać już właściwą treść strategii, która w czerwcu zostanie przedstawiona rządowi, następnie poddana kolejnym konsultacjom, a na przełomie lat 2026/27 przyjęta przez Radę Ministrów - poinformował wiceminister sportu i turystyki.
- Trzeba połączyć profilaktykę i zdrowie ze sportem, bo nie ma zdrowego społeczeństwa bez aktywności ruchowej. Jeśli nie uda zatrzymać się tych negatywnych trendów, to za 10 lat ponad 35 procent populacji będzie miało otyłość, a ona implikuje ponad 70 różnych chorób - zaznaczył. - Gdybyśmy chcieli przeliczyć to na złotówki, to wyjdzie, że dziewięć miliardów złotych moglibyśmy zaoszczędzić tylko dzięki temu, że się ruszamy, że inwestujemy w swoją sprawność i wydolność krążeniowo-oddechową - podkreślił Piotr Borys.
- Jeśli chcemy mieć zdrowe społeczeństwo, a na końcu znacznie lepsze medalowe wyniki, nie 10 krążków jak w igrzyskach Paryżu, tylko 30-40, bo na to nas stać, musimy przebudować system. Dlatego zaczynamy od podstawy, czyli aktywności ruchowej dzieci od trzeciego roku życia - zapowiedział wiceminister sportu i turystyki.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET