Strzelanina we Wrocławiu. Ujawniono wyniki sekcji zwłok dwóch policjantów
Wyniki sekcji zwłok wykazały, że bezpośrednią przyczyną śmierci policjantów z Wrocławia były obrażenia odniesione w wyniku postrzelenia, do którego doszło na ul. Sudeckiej. Takie informacje przekazał w środę prok. Łukasz Łapczyński. Dodał, że na ten moment przekazanie szerszych informacji w tej sprawie nie jest możliwe.
Wydarzenia, które rozegrały się w piątek we Wrocławiu wstrząsnęły całą Polską. Podczas konwojowania Maksymiliana F. poważnie rannych zostało dwóch policjantów. Wiadomo, że zostali postrzeleni w głowy. Lekarze przez kilka dni walczyli o ich życie - niestety, funkcjonariusze zmarli w szpitalu w poniedziałek 4 grudnia.
Wrocław. Wyniki sekcji zwłok policjantów
W środę prok. Łukasz Łapczyński poinformował PAP, że zakończyła się sekcja zwłok policjantów. - Ze wstępnej opinii biegłych z zakresu medycyny sądowej wynika, że przyczyną śmierci funkcjonariuszy były obrażenia doznane w wyniku postrzału - powiedział. Dodał, że na chwilę obecną nie jest możliwe przekazanie szerszych informacji w tym zakresie.
O zbrodnie podejrzewany jest Maksymilian F. W sprawie wciąż jest jednak wiele niejasności - nie wiemy, jak doszło do tego, że F. miał przy sobie broń i jak udało mu się oddać strzały w momencie, gdy był skuty kajdankami. Przypomnijmy, że po postrzeleniu funkcjonariuszy mężczyzna uciekł z miejsca zbrodni.
Maksymilian F. został zatrzymany przez policję w sobotę rano we Wrocławiu. Wcześniej mężczyzna był poszukiwany listem gończym, miał odbyć karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności za oszustwo. W piątek wieczorem trafił w ręce policji. Po śmierci policjantów prokuratura zapowiedziała zmianę zarzutów z usiłowania zabójstwa na zabójstwo.
Źródło: Radio ZET/PAP
- Nieoficjalnie: będzie nowe ministerstwo w rządzie Tuska. Padły dwa kolejne nazwiska
- Owacja na stojąco i kwiaty w Sejmie. W PiS oburzenie. “Nagroda za monstrum”
- Kołodziejczak grzmi w Sejmie. "Macie problem z hormonami czy z mózgiem?"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET