Studentki boją się wracać z zajęć. „Obscenicznie się przygląda i onanizuje"
Studentkom Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, które wieczorami wracają z zajęć w Centrum Kliniczno-Dydaktycznym, towarzyszy strach. Młode kobiety alarmują, że w słabo oświetlonej okolicy gigantycznego kompleksu szpitalnego grasuje zamaskowany ekshibicjonista. Sprawą zajmują się już służby.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie incydenty zgłaszają studentki Uniwersytetu Medycznego w Łodzi.
- Dlaczego studentki boją się wracać z zajęć przy Centrum Kliniczno-Dydaktycznym.
- Co planują zrobić służby w odpowiedzi na zachowanie mężczyzny.
- Które środki bezpieczeństwa mają zostać wprowadzone przez szpital i samorząd.
Łódź. Studentki boją się wracać z zajęć. Mówią o zamaskowanym mężczyźnie
Studentki Uniwersytetu Medycznego w Łodzi alarmują o poważnym, problemie. Młode kobiety boją się wracać z zajęć w Centrum Kliniczno-Dydaktyczym, bo jak mówią - w okolicy największego łódzkiego szpitala są zaczepiane przez nieznanego mężczyznę.
- Mężczyzna był zamaskowany, w sposób wręcz obsceniczny przyglądał się studentkom, jednocześnie się przy tym onanizował - powiedziała Radiu ZET jedna ze studentek łódzkiego Uniwersytetu Medycznego. Okolice przystanku przy Centrum Kliniczno-Dydaktycznym to miejsce słabo oświetlone, bez monitoringu.
Po zgłoszeniach studentek, zachowaniem mężczyzny zainteresowały się służby. Straż miejska zapowiada dodatkowe patrole w tym miejscu. Sprawa trafiła też na biurko miejskiego komendanta policji. Bierny nie pozostaje też szpital, który obiecał rozbudować system monitoringu. Samorząd z kolei ma sprawdzić, czy możliwe jest zainstalowanie tam dodatkowego oświetlenia.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET