Sukces akcji Radia ZET i PSP "Czadowa Straż". Tysiące czujników trafiło do Polaków
Tysiące domów w całej Polsce stały się bezpieczniejsze dzięki wspólnej akcji Radia ZET i Państwowej Straży Pożarnej. Choć darmowe czujki rozeszły się w błyskawicznym tempie, strażacy wciąż czekają na chętnych do godziny 18:00, oferując bezcenne szkolenia z ochrony przed "cichym zabójcą". Statystyki są nieubłagane: tylko w styczniu czad i ogień odebrały życie niemal 90 osobom.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie korzyści przyniosła akcja Radia ZET i PSP?
- Dlaczego czujki dymu i tlenku węgla są ważne?
- Które pomieszczenia wymagają montażu czujek?
- Jakie statystyki dotyczą pożarów i zatruć w Polsce?
Sukces akcji Radia ZET i Państwowej Straży Pożarnej. Tysiące czujek trafiło do Polaków
Niesamowicie pozytywnym efektem może się pochwalić wspólna akcja Radia ZET i Państwowej Straży Pożarnej "Czadowa Straż", która rozpoczęła się w czwartek o godzinie 10. Do tysięcy domów w całej Polsce trafiły czujki dymu i tlenku węgla, które mogą uratować życie.
To jednak nie wszystko, w trakcie akcji - która trwa do godziny 18:00 - strażacy edukują o zagrożeniach, jakie niesie ze sobą zima, zwłaszcza tak sroga jak tegoroczna. Choć czujek do odbioru już w zasadzie nie ma, to jeszcze do 18:00 można przejść szkolenie z podstawowej wiedzy o zagrożeniach związanych z czadem, określanym mianem cichego zabójcy, a to wiedza, która również może uratować życie.
- Akcja zakończona sukcesem. Cieszymy się, że przychodzą do nas ludzie, pytają o pożary, o czujki, o to jak ich używać, gdzie montować. Każdy dom powinien być wyposażony w czujkę dymu. Natomiast jeśli chodzi o tlenek węgla, to czujkę powinno się zamontować tam, gdzie są piece gazowe lub węglowe - mówi st. bryg. Karol Kierzkowski z KG PSP.
Czujka nie uchroni nas przed pożarem, ale da możliwość ucieczki
Dodaje, że powinniśmy dążyć do tego, by posiadanie czujki w domu było standardem, "tak jak telewizora, krzesła czy czajnika". - Bo dzięki temu unikniemy sytuacji takich, jak ta tragedia w kujawsko-pomorskim, gdzie czadem zatruła się matka z trójką dzieci - dodaje.
- Oczywiście czujka nie uchroni nas przed pożarem, ale w sytuacji kryzysowej obudzi nas w środku nocy i da czas na ewakuację. Czad zabija po cichu, pożar też nie jest głośny, a to sprawia, że służby mogą zwyczajnie dostać informację i dotrzeć na miejsce zbyt późno - mówi. Podkreśla, że pożarów nie da się wyeliminować, ale można dać sobie szansę na ucieczkę.
Przypomnijmy, że tylko w styczniu w budynkach mieszkalnych wybuchło 5,5 tysiąca pożarów, w których życie straciło niemal 60 osób. Od początku roku strażacy interweniowali ponad 1000 razy w związku z emisją tlenku węgla. Cichy zabójca odebrał życie niemal 30 osobom, pół tysiąca uległo poważnym zatruciom.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET