`

Sprawa Sebastiana M. Świadek ujawnia nowe informacje. „Bałem się, jechaliśmy 304 km na godz.”

2 min. czytania
22.05.2026 14:00
Obserwuj nas na Google

W sądzie w Piotrkowie Trybunalskim trwa kolejna rozprawa w procesie Sebastiana M. oskarżonego o spowodowanie we wrześniu 2023 r. śmiertelnego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina.

Sebastian M. w sądzie
fot. AGENCJA SE/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie zarzuty ciążą na Sebastianie M.
  • Co mówi świadek o stylu jazdy Sebastiana M.
  • Dlaczego Sebastian M. nie wrócił z podróży do Niemiec.
  • Ile lat więzienia grozi Sebastianowi M.

Sprawa Sebastiana M. Zeznanie świadka

W sądzie w  Piotrkowie Trybunalskim trwa kolejna rozprawa w procesie Sebastiana M. oskarżonego o spowodowanie we wrześniu 2023 r. śmiertelnego wypadku na autostradzie A1, w którym zginęła trzyosobowa rodzina. W piątek, 22 maja, w sprawie zeznawał świadek - były pracownik Sebastiana M. Mężczyzna często podróżował z nim służbowo, m.in. na targi związane z prowadzoną przez oskarżonego palarnią kawy.

Redakcja poleca

Świadek opowiadał, że Sebastian M, jeździł szybko, agresywnie, ale pewnie. Wspominał, że około czterech lat temu podczas wyprawy na Litwę szef przewiózł go autem z prędkością 304 km na godz. - Jechaliśmy wtedy tym BMW, które potem uczestniczyło w wypadku. Wracaliśmy do kraju i to było już w Polsce na tym nowym odcinku autostrady między Białymstokiem a Warszawą. Była niedziela, około południa. Szef jechał tak szybko, że się bałem, jak patrzyłem, jak szybko mijamy drzewa na poboczu. Zapytałem wtedy, ile jedziemy. Odpowiedział, że 304 km na godz. Nigdy wcześniej w życiu, ani nigdy potem tak szybko nie jechałem samochodem - opisywał.

Opowiedział też o wyjeździe na targi do Niemiec, z których Sebastian M nie wrócił. Później okazało się, że wyjechał do Zjednoczonych Emiratów Arabskich.

Tragiczny wypadek na A1

Proces Sebastiana M. oskarżonego o spowodowanie  wypadku na autostradzie A1 toczy się od października 2025 r. przed Sądem Rejonowym w Piotrkowie Trybunalskim. W zdarzeniu, do którego doszło we wrześniu 2023 r., zginęła trzyosobowa rodzina, w tym 5-letnie  dziecko.

W maju 2025 r. oskarżony został sprowadzony do Polski ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, dokąd uciekł po wypadku. Od tego czasu przebywa w areszcie. Za spowodowanie śmiertelnego wypadku Sebastianowi M. grozi do ośmiu lat więzienia. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET