Szef MON przygotowany na wypadek wybuchu wojny. Zdradził, co ma w domu
Minister Obrony Narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz przyznał w Radiu ZET, że ma przygotowany specjalny plecak na wypadek wybuchu wojny i konieczności ewakuacji. Spakował go ponad dwa lata temu, gdy jechał na Ukrainę po rozpoczęciu rosyjskiej agresji. Wicepremier podkreśla, że nie chodzi o to, by dziś kogoś straszyć.
Władysław Kosiniak-Kamysz ma plecak ewakuacyjny
Szef MON Władysław Kosiak-Kamysz zapowiedział na antenie Radio ZET, że służby przygotowują specjalny plan działań dotyczący umocnień na granicy z Rosją i Białorusią. Wymienił tu m.in. obecność wojska przy graniach oraz naprawę istniejącej infrastruktury.
Minister ogłosił również, że w przyszłym roku we wszystkich szkołach zostanie przeprowadzony program "Edukacja z wojskiem". W jego tegorocznej - pilotażowej - edycji bierze udział ponad 3 tys. szkół. Kosiniak-Kamysz zaprosił także wszystkich Polaków na przeszkolenia wojskowe i zachęcał do przystąpienia do aktywnej rezerwy.
Wicepremier ujawnił, że w domu ma wciąż spakowany plecak ewakuacyjny, który przygotował przed pierwszą podróżą do ogarniętej wojną Ukrainy. – Posiadanie plecaka bezpieczeństwa jest dobre też na wypadek np. klęski żywiołowej, nagłego zdarzenia. To tak, jak jako rodzice musimy zawsze przygotować do porodu walizkę, ubrania dla malucha. Musi być to gotowe dzień wcześniej – podkreślił.
Jak spakować plecak ewakuacyjny?
Listę tego, co powinno się znaleźć w ewakuacyjnym plecaku przygotowało Rządowe Centrum Bezpieczeństwa. To m.in.:
- radio na baterie + baterie;
- latarka + baterie;
- najpotrzebniejsze dokumenty;
- zapalniczka/zapałki;
- maski oddechowe/ochronne;
- mapa z lokalnymi drogami;
- kompas, busola lub GPS;
- otwieracz do puszek;
- posiłki na 2 dni;
- nóż, komplet sztućców;
- kurtka przeciwdeszczowa;
- apteczka;
- śpiwór;
- worki na śmieci;
- ubranie na zmianę;
- mydło, żel do dezynfekcji;
- kombinerki, łom, narzędzie wielofunkcyjne;
- gotówka w niewielkich nominałach;
- butelka filtrującą z nowym filtrem;
- gumy, sznurki, opaska zaciskowa.
Jak tłumaczył w Radiu ZET Piotr Błaszczyk, rzecznik RCB, plecak jest formą budowania odporności społecznej na szczeblu rodzinnym. – Najlepiej, gdy każdy członek rodziny ma swój oddzielny spakowany plecak, który jest gotowy do narzucenia na ramię przy ewentualnej ewakuacji – mówił. Poradnik był konsultowany ze środowiskiem preperskim i ze specjalistami z dziedziny obrony.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET