Szkoła w Wiączyniu Dolnym uratowana? Przełom po rozmowach z wójtem
Przyszłość szkoły w Wiączyniu Dolnym stoi pod znakiem zapytania, ale po spotkaniu "okrągłego stołu" pojawiła się nadzieja na uratowanie placówki. Wójt gminy Nowosolna, który planował przekształcić budynek w magazyn obrony cywilnej, rozpoczął rozmowy z rodzicami i kuratorium.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dlaczego szkoła w Wiączyniu Dolnym miała zostać zlikwidowana.
- Jakie alternatywy są rozważane dla szkoły w Wiączyniu Dolnym.
- Co skłoniło gminę do ponownych rozmów w sprawie szkoły.
- Którzy interesariusze uczestniczą w dyskusji o szkole.
Szkoła w Wiączyniu Dolnym jednak zostaje?
Szkoła w Wiączyniu Dolnym w woj. łódzkim miała zostać zlikwidowana i zmienić się w magazyn obrony cywilnej. Wójt gminy Nowosolna wypowiedział już umowę dzierżawy i twierdził, że decyzja jest ostateczna i podyktowana wymogami ustawy o ochronie ludności i obronie cywilnej, która nakłada na samorządy obowiązek przygotowania infrastruktury na czas kryzysu.
Rodzice dzieci, które uczyły się w szkole prowadzonej przez ojców bernardynów stanowczo sprzeciwili się takiemu rozwiązaniu, a sprawa odbiła się szerokim echem również w mediach. W temat włączyło się kuratorium i wojewoda łódzki - ostatecznie pojawiła się nadzieja, bo gmina zaczęła z rodzicami rozmawiać o innych możliwych rozwiązaniach.
Zorganizowane zostało spotkanie w formacie okrągłego stołu. Choć ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły, to Katarzyna Chabasińska ze stowarzyszenia Nie dla Likwidacji Szkoły w Wiączyniu Dolnym mówiła, że "jest dobrej myśli". - Pojawiło się takie światełko w tunelu, bo już mniej martwimy się o to, czy szkoła w ogóle będzie, ale jak ona będzie wyglądała - powiedziała Radiu ZET.
Przyszłość szkoły w Wiączyniu Dolnym. Uczy się tam około 200 dzieci
W szkole w Wiączyniu Dolnym uczy się około 200 dzieci, a rodzicom zależy, żeby ich pociechy uczęszczały właśnie do tej placówki. Zwracali uwagę przede wszystkim na fakt, że w przypadku likwidacji, musieliby wozić dzieci do szkoły oddalonej o kilkanaście kilometrów.
- To dla nas nie do przyjęcia. Tam na ten moment nie ma żadnych dojazdów. To bardzo utrudniłoby nam życie - mówili Radiu ZET. Jeszcze w styczniu ma zostać zorganizowane kolejne spotkanie w sprawie przyszłości szkoły w Wiączyniu Dolnym, w którym udział wezmą wójt gminy i dyrektor placówki.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET