Szkoły otwierają się w weekendy i wakacje. Ministrowie ogłosili nowy program
Ministrowie sportu i edukacji zachęcają szkoły do wzięcia udziału w programie "Aktywna Szkoła". Placówki dostaną pieniądze na pensje dla prowadzących zajęcia sportowe po lekcjach, w weekendy i wakacje. Jak mówi Radiu ZET Sławomir Nitras, resort chce stawiać na programy aktywizacyjne w obszarze sportu powszechnego. – To szansa dla wszystkich, którzy chcą się ruszać i uprawiać sport – tłumaczyła na konferencji prasowej Barbara Nowacka.
"Aktywna Szkoła" to wspólny program MEN i MSiT. Nowacka: szansa dla wszystkich
Minister edukacji Barbara Nowacka podczas konferencji prasowej w Warszawie zachęcała wszystkich dyrektorów szkół do udziału w nowym programie "Aktywna Szkoła". – To program głęboko społeczny, który przynosi korzyści nie tylko dzieciom i młodzieży, ale także całej społeczności lokalnej. To szansa dla wszystkich, którzy chcą się ruszać i uprawiać sport – mówiła.
– Jeżeli nawyki sportowe zostaną wykształcone odpowiednio wcześnie, wpłynie to na dobre zdrowie, samopoczucie i dobre wyniki w nauce – dodała. Podkreśliła, że program wspomaga samorządy, szkoły i nauczycieli. – Tak, aby chcieli pracować w szkole w weekend – wyjaśniła.
– Wychodząc naprzeciw dyrektorom szkół, którzy często borykają się z problemami finansowymi, naprzeciw samorządom, które przyciśnięte finansowo przez ostatnie lata również nie są w najlepszej sytuacji, zbudowaliśmy program wart ponad 300 mln zł. To największy program, jaki kiedykolwiek był w Ministerstwie Sportu – powiedział minister Sławomir Nitras.
Szkoły otwarte po lekcjach, w weekendy i wakacje
Program "Aktywna szkoła" ma zapewnić finansowanie funkcjonowania szkolnych obiektów sportowych po godzinach lekcyjnych, w weekendy oraz w okresie wakacyjnym. – Naszym celem jest, by po lekcjach - te boiska, hale, baseny, siłownie, bieżnie lekkoatletyczne mogły być użytkowane przez lokalną społeczność – wyjaśnił szef resortu sportu.
Z programu opłacane może być też wynagrodzenie dla trenerów i instruktorów do pracy w tych obiektach. Nitras przekazał, że urealnione zostały stawki - z 20 zł w ub. roku do 60 zł za godzinę ich pracy. – Mamy świadomość, że to nie zadanie na miesiąc, na rok. Naszym zadaniem jest to, by w świadomości społecznej każdy obywatel wiedział, że obiekt przyszkolny należy do niego. Aby każdy, kto jest dysponentem tego obiektu wiedział, że istnieją instrumenty wsparcia, ale jego obowiązkiem jest udostępnić te obiekty, a nie zamykać je na przysłowiową kłódkę – dodał.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET