Szokujące doniesienia z Jeleniej Góry. Prokuratura ujawnia, jak zginęła zabita dziewczynka

2 min. czytania
16.12.2025 08:40
Obserwuj nas na Google

Na jaw wychodzą coraz bardziej szokujące szczegóły zabójstwa nastolatki w Jeleniej Górze. Jak przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Ewa Węglarowicz-Makowska, na ciele dziewczynki widoczne były obrażenia zadane ostrym narzędziem. Sprecyzowano, że miała 11 lat, a nie jak wcześniej podawano 12. Pojawiły się również nowe informacje dotyczące zatrzymanej 12-latki. 

Komunikat prokuratury po zabójstwie w Jeleniej Górze
fot. PAP/Wojciech Kamiński

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie obrażenia odnaleziono na ciele ofiary.
  • W jakim wieku była ofiara.
  • Co wiemy o relacji między ofiarą a podejrzaną.

Komunikat prokuratury po zabójstwie w Jeleniej Górze

Wstrząsające zabójstwo nastolatki w Jeleniej Górze poruszyło opinią publiczną w całym kraju. Policja cały czas prowadzi śledztwo, natomiast prokuratura przekazała nowe, szokujące doniesienia w tej sprawie, które niestety wskazują, że nie doszło tutaj do kłótni między koleżankami.

- Na jej ciele widoczne były obrażenia zadane ostrym narzędziem. Prokurator wspólnie z funkcjonariuszami policji dokonali oględzin miejsca zdarzenia. Zabezpieczono zwłoki, ślady i dowody. Zatrzymano też osobę nieletnią, która może mieć związek z tym zdarzeniem – powiedziała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze prok. Ewa Węglarowicz-Makowska. Potwierdzono, że chodzi o nóż typu finka. Sąd wydał zgodę na zatrzymanie 12-latki, natomiast śledczy nie mogą jej przesłuchać, sprawa trafi do sądu rodzinnego.

Redakcja poleca

Policja przekazała również, że wcześniej błędnie podano wiek ofiary. Dziewczynka, której ciało znaleziono, miała 11 lat. Podejrzewana o zabójstwo ma 12 lat. - One nie były koleżankami, znały się z widzenia. Motywy działania zatrzymanej nie są znane – zastrzegła rzeczniczka prokuratury.

Okoliczni mieszkańcy pytani przez dziennikarzy na miejscu zbrodni mówili, że tuż po zabójstwie widzieli tam więcej dzieci, niektóre z nich miały mieć widoczne ślady krwi. Jeśli te informacje się potwierdzą, można spodziewać się kolejnych ruchów policji.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET