Szokujące nagranie z Sopotu. Myśleli, że Bałtyk wytrzyma. “Selekcja naturalna"
Mrozy, które utrzymują się na Wybrzeżu od początku roku, sprawiły, że polski Bałtyk pokrył się lodem. Podziwianie niesamowitych widoków okazuje się jednak niewystarczające dla części turystów, którzy wchodzą na wciąż cienką pokrywę. Niestety, takie zachowanie obarczone jest dużym niebezpieczeństwem. Przekonała się o tym para śmiałków w nadmorskim Sopocie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie zagrożenia niesie spacerowanie po zamarzniętym Bałtyku.
- Dlaczego internauci krytykują turystów spacerujących po lodzie w Sopocie.
- Jak zakończyła się niebezpieczna sytuacja w kurorcie.
Zamarznięty Bałtyk załamał się pod turystami w Sopocie
Ostra zima, która trwa w Polsce od początku roku, nie ominęła również północy kraju. Minusowe temperatury sprawiły, że Wybrzeże pokryło się lodem. To postanowili wykorzystać turyści, którzy chętnie spacerują po zamarzniętych akwenach, lekceważąc ryzyko załamania się pokrywy.
Już wcześniej przed wchodzeniem na zamarznięty Bałtyk ostrzeżeni zostali turyści odwiedzający Zatokę Pucką. Teraz niebezpieczna sytuacja została zarejestrowana w Sopocie. Przy popularnym molo na cienką taflę pokrywającą Bałtyk weszła dwójka spacerowiczów. W pewnym momencie, już kilkadziesiąt metrów od brzegu, załamał się pod nimi lód. Nagranie całej sytuacji ku przestrodze wrzuciła na swój profil na TikToku użytkowniczka o nicku catsandpaula. "Trochę się zdziwiłam, uważajcie na siebie" - apeluje autorka nagrania.
Internauci nie zostawili suchej nitki na turystach
Nagranie z Sopotu szybko stało się viralem i zostało już obejrzane przez ponad 2,6 mln użytkowników TikToka. Większość z nich jest oburzona zachowaniem turystów. "Masakra", "Selekcja naturalna, nie wchodzi się na lód, ile by grubości nie miał", "Uważam, że takie osoby powinny mieć później wystawiany rachunek za akcję służb" - czytamy w komentarzach.
Na szczęście tym razem cała sytuacja skończyła się szczęśliwie. Turyści sami zdołali wydostać się na powierzchnię i obyło się bez interwencji ratowników. "To była bardzo stresująca sytuacja! Na szczęście państwo wygramolili się szybko z tej wody i udało im się wyjść na brzeg. Chwilę później przyjechała straż miejska i pilnowała, żeby nie wchodzić na lód" - wyjaśnia autorka nagrania.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET