`

Szokujące nagranie z SOR-u w Krakowie. Pacjent pobity? Policja prowadzi śledztwo

2 min. czytania
25.06.2026 13:18
Obserwuj nas na Google

W Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie doszło do skandalicznego incydentu. Jeden z pacjentów SOR-u miał zostać pobity przez ochronę szpitala. Wcześniej, jak przekazano w oficjalnym komunikacie, mężczyzna, będący pod wpływem alkoholu, awanturował się i uszkodził szpitalny sprzęt, a także próbował pobić jedną z pielęgniarek. Sprawą zajmuje się policja.

Niebezpieczny incydent w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie
fot. Mateusz Kotowicz/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Co działo się na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Krakowie.
  • Jakie działania podjęto wobec awanturującego się pacjenta.
  • Dlaczego szpital zażądał wyjaśnień od firmy ochroniarskiej.

Pacjent pobity na terenie szpitala?

Do zdarzenia doszło 16 czerwca około godziny 2 w nocy na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym w Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie. Jak możemy zobaczyć na nagraniu, udostępnionym przez Radio Kraków, dwóch mężczyzn, pracowników ochrony, próbuje zapanować nad krewkim pacjentem, który według relacji miał stwarzać problemy pracownikom SOR-u.

Na nagraniu widać, jak próbujący wstać pacjent jest siłą zmuszany do leżenia. Pojawiają się uderzenia i pchnięcia ze strony ochroniarzy. Sytuacja z próbą wstawania powtarza się kilkukrotnie, po czym pacjent w końcu rezygnuje z dalszego oporu i zostaje na szpitalnym łóżku.

Redakcja poleca

W wydanym komunikacie szpital tłumaczy, że mężczyzna, będący pod wpływem alkoholu, wcześniej się awanturował, zniszczył szpitalny sprzęt i próbował pobić pielęgniarkę. Jednocześnie zażądano wyjaśnień od firmy ochroniarskiej, a władze szpitala zapowiadały również kolejne kroki.

Policja prowadzi śledztwo

Ostatecznie sprawa trafiła na policję. Jak przekazał w rozmowie z RadioZET.pl oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Krakowie kom. Piotr Szpiech, rozpoczęło się postępowanie, które ma wyjaśnić okoliczności zdarzenia w Szpitalu Uniwersyteckim. Śledczy zajmują się ustalaniem przebiegu zajścia, również przed tym, co można zobaczyć na nagraniu.

W tym celu konieczny będzie przegląd szpitalnego monitoringu, a także przesłuchanie świadków. Z komunikatu szpitala wynika, że na oddziale było około 50 osób. Jedna z nich nagrywała całe zajście, które później zostało opublikowane przez Radio Kraków.

Krakowska policja nie zdradza jednak, w jakim kierunku zmierzają działania śledczych. - Śledztwo jest na biegu. Nie możemy ujawniać zbyt wielu szczegółów – mówi w rozmowie z RadioZET.pl kom. Szpiech.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET