Wielki przekręt z żywnością w Kaliszu. To znalazła policja w magazynach 59-latka
Służby w Kaliszu zdemaskowały potężny przekręt żywnościowy. Policjanci schwytali 59-latka, który masowo fałszował terminy przydatności żywności. Na miejscu odkryli kilkanaście ton produktów, takich jak kawa, nabiał i słodycze. Mężczyźnie grozi do trzech lat więzienia.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak funkcjonariusze z Kalisza odkryli oszustwo z fałszowaniem dat przydatności.
- Co zabezpieczyli śledczy podczas przeszukania magazynów i stoisk.
- Jakie artykuły spożywcze były fałszowane i sprzedawane na bazarach.
- Co grozi mężczyźnie odpowiedzialnemu za proceder.
Kalisz. Mężczyzna fałszował daty przydatności żywności
Funkcjonariusze z Kalisza wpadli na trop oszustwa dzięki poufnym informacjom. Gdy wkroczyli do akcji, skala oszustwa przerosła ich oczekiwania.
- Mundurowi pojechali na miejsce i zabezpieczyli artykuły znajdujące się na jednym ze stoisk. Przeszukali też magazyny należące do firmy, która je sprzedawała. Łącznie znajdowało się tam kilkanaście ton różnego rodzaju produktów spożywczych - relacjonuje podkom. Anna Jaworska-Wojnicz, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Kaliszu.
Wśród zarekwirowanych zapasów śledczy znaleźli m.in. kawy, napoje, majonezy, sosy, sery, ciasta oraz zupy w proszku. Część z tych artykułów miała już naniesione nowe, sfałszowane daty przydatności, natomiast reszta miała je mieć wkrótce, będąc już dawno po oficjalnym terminie ważności. Oprócz zepsutego jedzenia policja zabezpieczyła dwie specjalistyczne maszyny drukarskie, które służyły do nanoszenia lewych dat oraz numerów partii towaru.
Kupował tanio w internecie, sprzedawał na bazarach. „Odmładzał” jedzenie z 2024 roku
Głównym mózgiem operacji okazał się 59-letni mężczyzna, który z fałszowania żywności uczynił stałe źródło dochodu. Mechanizm oszustwa był niezwykle prosty.
- Na giełdach internetowych kupował artykuły spożywcze o upływającym terminie ważności, a następnie zlecał usuwanie oryginalnych znaków identyfikacyjnych w postaci zalecanych dat przydatności do spożycia, a w ich miejsce nanoszono nowe, podrobione - wyjaśnia prokurator Maciej Meler, rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Wielkopolskim.
Tak przygotowane produkty były dystrybuowane na giełdach towarowych i targowiskach. Z ustaleń śledczych wynika, że przeterminowana i zagrażająca zdrowiu żywność była sprzedawana nie tylko w samym Kaliszu, ale zalewała też bazary w innych zakątkach Polski. Jak wykazała kontrola sanepidu, część „odświeżanego” asortymentu miała oryginalne terminy ważności kończące się jeszcze w 2024 i 2025 roku. Cały niebezpieczny towar ma zostać zutylizowany.
Mężczyzna usłyszał zarzuty. 100 tysięcy złotych i do trzech lat więzienia
Zatrzymany 59-latek usłyszał już oficjalne zarzuty prokuratorskie dotyczące podrabiania terminów przydatności produktów spożywczych. Ponadto mężczyzna poniesie odpowiedzialność za przestępstwa skarbowe.
Prokurator zastosował wobec podejrzanego surowe środki zapobiegawcze. Otrzymał on bezwzględny zakaz prowadzenia jakiejkolwiek działalności gospodarczej związanej ze sprzedażą oraz magazynowaniem żywności. Musiał również wpłacić poręczenie majątkowe w kwocie 100 tys. zł. Za narażenie zdrowia konsumentów i fałszerstwa grozi mu kara do trzech lat pozbawienia wolności.
Źródło: Radio ZET/TVN24
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET