Szokujące odkrycie archeologów. Przyjechała policja. "Niebezpieczny przedmiot"
Na początku września przedstawiciele Pracowni Badań Historycznych i Archeologicznych "POMOST" wspólnie z Głogowskim Ruchem Odkrywców Tajemnic GROT dokonali niezwykłego odkrycia. W mogile znaleziono szczątki żołnierza niemieckiego, ale nie tylko. Na miejscu pojawiła się policja.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co archeolodzy odkryli w mogile w pobliżu Jaczowa.
- Dlaczego wezwano policję podczas ekshumacji.
- Jakie przedmioty znaleziono przy niemieckim żołnierzu.
Odkrycie archeologów w pobliżu Jaczowa. Wezwano policję
2 września badacze z Pracowni Badań Historycznych i Archeologicznych "POMOST" we współpracy z Głogowskim Ruchem Odkrywców Tajemnic prowadzili prace ekshumacyjne w pobliżu Jaczowa, gmina Jerzmanowa (woj. dolnośląskie). W pewnym momencie ze śródpolnej mogiły podjęto szczątki żołnierza niemieckiego bez znaku tożsamości. Nie było to jednak jedyne odkrycie. "Wśród artefaktów odnalezionych w grobie były: karabin Mauser 98K oraz amunicja kal. 7,92 mm, które zabezpieczyli funkcjonariusze z Komendy Powiatowej Policji w Głogowie" - poinformowali archeolodzy.
Przedstawiciele GROT informację o grobie otrzymali już rok temu od zaprzyjaźnionej osoby. Wówczas przekazano, że mogiła znajduje się w polu za wsią Jaczów. Poinformowano o tym grupę "POMOST", następnie należało zaczekać na uzyskanie koniecznych zgód i ustalić termin przyjazdu. Prace archeologiczne rozpoczęto jeszcze przed południem. Ponieważ grób nie był dokładnie zlokalizowany, jego poszukiwania zajęły 3 godziny. O tym, że żołnierz był Niemcem, świadczą znalezione przy nim przedmioty.
W mogile znajdował się portfel
W płytkim grobie żołnierza badacze odkryli również pas z klamrą, elementy wyposażenia, karabin, grzebień, okulary, brzytwę oraz portfel, który niestety okazał się pusty. "Już dziś wiemy, że niestety najciekawszy przedmiot - karabin Mauser 98K - został uznany przez rzeczoznawcę za przedmiot niebezpieczny i ulegnie on likwidacji. Bardzo wielka szkoda" - napisali przedstawiciele Głogowskiego Ruchu Odkrywców Tajemnic. "Swoją drogą. Ciekawi jesteśmy historii tego żołnierza, której jednak raczej nie da się rozpoznać. Być może uciekał on z oblężonego miasta. Tego się już niestety nie dowiemy" - dodano w zamieszczonym wpisie. Jednocześnie podkreślono, że to nie koniec tego typu prac w rejonie.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET