`

Szokujące zachowanie turystów w Karkonoszach. "Masakra", "Nie wierzę"

2 min. czytania
26.11.2025 11:59
Obserwuj nas na Google

Ratownicy z karkonoskiej grupy Górskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego poinformowali o kulisach interwencji, do których dochodziło w ostatnich dniach. W dwóch przypadkach to stan po spożyciu alkoholu bezpośrednio doprowadził do poważnego zagrożenia. Do sprawy odniósł się również turysta Aleksander Wiśniewski, który pomógł pod Śnieżką ratować nietrzeźwego. 

Wypadki turystów w górach
fot. GOPR Karkonosze

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak alkohol wpływa na bezpieczeństwo turystów w Karkonoszach.
  • Dlaczego ratownicy GOPR musieli interweniować w ostatnich dniach.
  • Które przepisy dotyczą spożycia alkoholu w Karkonoskim Parku Narodowym.

Kulisy szokujących interwencji w Karkonoszach. To wina alkoholu

Ratownicy z karkonoskiej grupy GOPR opisali kulisy interwencji z ostatnich dni. W miniony weekend w górach w sumie 14 podróżnych potrzebowało pomocy. W dwóch przypadkach to stan po spożyciu alkoholu bezpośrednio doprowadził do poważnego zagrożenia. 

W pierwszym z nich mężczyzna poślizgnął się i upadł, po czym dostał drgawek. Jego towarzysze natychmiast wezwali pomoc. "Gdy nasz zespół z ratownikiem medycznym dotarł na miejsce, poszkodowany miał narastające problemy z oddechem i objawy niewydolności oddechowej" - relacjonują ratownicy. 

Dzięki szybkiej reakcji ustabilizowano funkcje życiowe. Udało się ewakuować i opanować pogarszający się stan ratowanego. Do kolejnego zdarzenia doszło na jednym ze szlaków. Turyści natknęli się na mężczyznę, który nie był w stanie kontynuować zejścia. Zatrzymał się i siedział na śniegu przy temperaturze –12°C, był w był wyczerpany i bez możliwości samodzielnego poruszania się. Świadkowie zatrzymali się, udzielili mu podstawowej pomocy, osłonili przed zimnem i wezwali pomoc, przekazując dyspozytorowi dokładną lokalizację i opis sytuacji.

"Góry to nie miejsce na chlanie"

Po tych groźnych incydentach do sprawy odniósł się również turysta Aleksander Wiśniewski, który pomógł pod Śnieżką ratować nietrzeźwego. W mediach społecznościowych opublikował apel do wszystkich podróżnych. "Jeżeli chcecie iść się napić, to idźcie do baru. Góry naprawdę nie są miejscem na chlanie" - napisał. Jednocześnie opisał kulisy jednej z interwencji, podczas której pomocy wymagał nietrzeźwy mężczyzna. 

"Stan upojenia alkoholowego nie pozwalał mu na bezpieczne zejście ze szlaku - nie wspominając już o jego braku przygotowania do wędrówki po zmroku" - przekazał Aleksander Wiśniewski. Do zdarzenia zostali wezwani ratownicy GOPR. "Ratownicy, którzy w tym czasie mogli być potrzebni w miejscu, gdzie doszło do wypadku, gdzie ktoś naprawdę ich potrzebował, a nie tam, gdzie ktoś swoją bezmyślnością narażał własne życie" - dodał turysta. Pod wpisem pojawiły się komentarze internautów. "Nie wierzę!", "W takich przypadkach delikwent powinien zapłacić za akcję ratunkową", "Masakra, ukarać najwyższym z możliwych mandatów" - czytamy.

Redakcja poleca

Warto zaznaczyć, że same przepisy nie zabraniają poruszania się po KPN pod wpływem alkoholu. - Jest zakaz spożywania na szlakach, ale na to, że ktoś w schronisku wypije i pójdzie, nie mamy wpływu.  To oczywiście zmniejsza bezpieczeństwo, ten ktoś naraża siebie - przyznał Bogumił Kotowski, komendant straży Karkonoskiego Parku Narodowego, cytowany przez "Gazetę Wyborczą". - Jeśli ktoś na szlaku spożywa alkohol, to możemy pouczyć albo nałożyć mandat karny do 500 złotych - dodał.

Źródło: Radio ZET/Gazeta Wyborcza

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET