`

Szturm na sklepy i bazary. Tak wyglądają zakupy na ostatnią chwilę

2 min. czytania
23.12.2025 11:32
Obserwuj nas na Google

Wtorek, 23 grudnia, to dla wielu Polaków absolutnie ostatnia szansa na zapełnienie świątecznych koszyków. W związku z tym, że Wigilia 2025 jest po raz pierwszy dniem ustawowo wolnym od pracy, większość dużych sklepów pozostanie zamknięta przez trzy kolejne dni. Przed marketami i na targowiskach, takich jak lubelskie Bronowice, tworzą się ogromne kolejki, a sieci handlowe wydłużają godziny pracy nawet do północy, by pomieścić tłumy klientów.

Kolejki
fot. PIOTR KAMIONKA/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie są najczęściej kupowane produkty na świątecznych targach?
  • Dlaczego wiele osób robi zakupy na ostatnią chwilę?
  • Które sklepy będą dłużej otwarte w okresie świątecznym?
  • Jakie ceny produktów uznają klienci za normalne w okresie świątecznym?

Ostatni moment na świąteczne zakupy. Ogromne kolejki i korki

Wtorek to już dosłownie ostatni moment, żeby zrobić świąteczne zakupy na Boże Narodzenie i z tej okazji chce skorzystać naprawdę wiele osób. W sklepach, marketach czy na bazarkach tworzą się duże kolejki. Przykładem może być targ na lubelskich Bronowicach, na którym było też Radio ZET. 

Od wczesnych godzin porannych na bazarku jest głośno, tworzą się prawdziwe sznury ludzi i samochodów. Najbardziej oblegane są stoiska z rybami, wędlinami i warzywami. Klienci mówią wprost - nie mieli czasu, żeby świąteczne zakupy zrobić wcześniej. 

Świąteczne zakupy na ostatnią chwilę

- Niestety, mało czasu, praca, więc zakupy na ostatnią chwilę. Bałam się, że nie kupię najważniejszych rzeczy, ale widzę, że wszystko jest - mówi jedna z klientek bazaru. Nie brakuje też osób, które przyszły po jeden czy dwa produkty, takie jak chleb czy swojska śmietanka. Trzeba się jednak spieszyć, bo lokalne targi pracują we wtorek krócej, a w środę pierwsza wolna Wigilia i najdłuższa od lat przerwa świąteczna. Dobra wiadomość jest taka, że dłużej otwarte będą supermarkety i dyskonty. 

Redakcja poleca

A co z cenami? Te - jak już co roku - są wysokie, Polacy zdążyli jednak przywyknąć do dużych wydatków na święta. - Za 2 kilogramy mandarynek zapłaciłam 20 złotych. To, wydaje mi się, normalna cena - mówi jedna z klientek lubelskiego bazarku. 

Co najchętniej kupują Polacy tuż przed świętami?

Ze stresem i kolejkami muszą się mierzyć nie tylko klienci, ale też sprzedawcy, którzy mają ręce pełne roboty. Jak mówią Radiu ZET, najlepiej w tym roku sprzedają się swojskie wyroby, wędliny, uszka czy pierogi. 

- Ludzie przychodzą po natkę pietruszki, pytają o susz wigilijny, którego w tym roku już niestety nie mamy. Kupują dużo ryb mrożonych, śledzi, ale takich do własnego przygotowania. Ludzie stawiają na własnoręczne wyroby - mówią sprzedawcy. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET