Szybko rozprzestrzenia się w Polsce. To już inwazja? "Paskudztwo, obrzydliwy widok"
Pluskwiak śródziemnomorski to inwazyjny owad, który oblepia drzewa w Polsce. Gatunek, który szybko rozprzestrzenia się w Europie, ostatnio widziano w Bieszczadach. "Aż strach myśleć, co będzie za kilka lat" - piszą internauci.
Pluskwiak śródziemnomorski - ekspansja owada w Bieszczadach
Pluskwiak śródziemnomorski to inwazyjny owad z zachodniej części obszaru śródziemnomorskiego przystosowany do ciepłego klimatu. W Polsce po raz pierwszy zaobserwowano go w Rzeszowie w 2016 roku. Wraz ze zmianami klimatycznymi gatunek ten bardzo szybko rozprzestrzenia się z pierwotnego zasięgu na Europę Wschodnią i Środkową. Skupieniec lipowy (Oxycarenus lavaterae), bo taka jest jego inna nazwa, znalazł sposób na przetrwanie, zimując w dużych agregacjach, często liczących tysiące dorosłych osobników. Kolonie pluskwiaka często można znaleźć w zagłębieniach kory drzew.
W październiku pisaliśmy o pluskwiaku, który zadomowił się w Wielkopolsce. Teraz skupiska inwazyjnego owada znaleziono w Baligrodzie na Podkarpaciu. To pierwsza obserwacja pluskwiaka śródziemnomorskiego w Bieszczadach. "W czasie spadków temperatury poniżej -15 st. śmiertelność zimujących osobników przekracza 99 proc. populacji. Coraz rzadsze u nas okresy mroźnej pogody sprzyjają jego zimowaniu. Związany jest z roślinami z rodziny ślazowatych, z którymi blisko spokrewnione są lipy i to na nich bardzo często zimuje" - czytamy w mediach społecznościowych we wpisie Nadleśnictwa Baligród. Owad może też wlatywać do mieszkań, szukając schronienia w okresie jesienno-zimowym. Nie jest groźny dla ludzi. Na razie nie jest konieczne zwalczanie tego szkodnika w Polsce.
Skupieniec lipowy - jak wygląda?
Samice skupieńca lipowego osiągają od 4,4 do 5,4 mm długości i od 1,5 do 1,75 mm szerokości. U samców długość ciała wynosi od 4,2 do 5 mm, a szerokość od 1,3 do 1,5 mm. Głowa, czułki i część tułowia owada mają czarny kolor. Z kolei pod brzuchem są czerwone. Owady posiadają kłująco-ssący aparat gębowy. Szybka ekspansja skupieńca lipowego związana jest z ociepleniem klimatu, ale - jak zauważają leśnicy - "ważne znaczenie ma też skala komunikacji i mobilność, bo roznoszony jest przypadkowo wraz z ludzkimi środkami transportu".
Okazuje się, że wielu internautów widziało ten gatunek w swoich miastach. Poza Bieszczadami i Wielkopolską skupieńca zaobserwowano w Warszawie, Sanoku czy Rzeszowie. "Takie paskudztwo będzie się rozprzestrzeniać w bardzo szybkim tempie. A mamy takie piękne lasy. Aż strach myśleć, co będzie za kilka lat"; "Patrząc na tego pluskwiaka, dostałam od razu gęsiej skórki, obrzydliwy widok. I do tego jakie ich mnóstwo. Brrr"; "One są paskudne... przerażają mnie" - można przeczytać pod postem Nadleśnictwa Baligród.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET