`

Szymon Hołownia dostał zapewnienie od Tuska. "Służby nie dostały żadnych poleceń”

2 min. czytania
02.12.2024 11:11
Obserwuj nas na Google

Sprawa z rzekomym studiowaniem Szymona Hołowni na Collegium Humanum odbiła się szerokim echem w mediach w całej Polsce i zachwiała jednością w koalicji rządzącej. Sam marszałek Sejmu stwierdził, że ujawnienie informacji dotyczących tej sprawy zachwieje zaufaniem wśród koalicjantów, sugerując też udział służb w tej aferze. Jednak szef klubu Polska 2050 Paweł Śliz, w rozmowie z Interią, zapewnił, że kryzys został zażegnany, a Hołownia otrzymał zapewnienie od Donalda Tuska iż "służby nie dostały żadnych poleceń”.

Szymon Hołownia dostał zapewnienie od Donalda Tuska
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Szymon Hołownia dostał zapewnienie od Donalda Tuska

- Gdyby wspólnym kandydatem był Szymon Hołownia, wygrałby bez problemu z kandydatem PiS w pierwszej turze. Jest takim kandydatem, który może przyciągnąć bardzo szeroki elektorat i wychodzi poza spór PiS-PO – powiedział w rozmowie z Interią Paweł Śliz, szef klubu Polska 2050. Jego zdaniem nawet afera z wykształceniem marszałka Sejmu nie ma wpływu na poparcie dla tego kandydata.

Zdaniem Śliza informacje podane przez "Newsweeka” są "kłamliwe”. Szef klubu Polska 2050 przekonuje, że to albo fake news, w co nie wierzy, bo "takich rzeczy nie robią poważne media” albo też nieprawdziwe informacje, wygenerowane w postępowaniu przygotowawczym, których ujawnienie byłoby niezgodne z prawem.

Redakcja poleca

Śliz jednak zapewnia, że, mimo wcześniejszych sugestii, nie ma mowy o ingerencji służb. - Pan marszałek rozmawiał na ten temat z panem premierem i ministrem Siemoniakiem. Usłyszał zapewnienie, że służby nie dostały żadnych poleceń. Powiedział, że wierzy zarówno premierowi, jak i ministrowi Siemoniakowi – powiedział w rozmowie z Interią.

Afera wokół Collegium Humanum. "Nie obwiniamy tutaj koalicjantów”

Informacje o tym, że marszałek Sejmu studiował na Collegium Humanum, jako pierwszy podał "Newsweek". Zdaniem dziennikarzy tej gazety byli pracownicy tej prywatnej, warszawskiej uczelni potwierdzają, że jego nazwisko widniało na liście studentów, a ówczesny rektor Collegium Humanum, który otrzymał już blisko 100 zarzutów, w tym m.in. fałszowania dyplomów na masową skalę i kierowania zorganizowaną grupą przestępczą. Paweł Cz., miał chwalić się, że ma "Hołownię na liście".

Gazeta zarzuciła też Hołowni, że tak naprawdę w ogóle nie studiował, miał tylko otrzymać dyplom ukończenia studiów magisterskich, a oceny wpisywał mu sam rektor Collegium Humanum, na podstawie "doświadczenia życiowo-zawodowego studenta". Marszałek Sejmu oburzony takimi zarzutami mówił o kryzysie w koalicji, a następnie zasugerował, że za ujawnieniem takich informacji mogły stać służby.

Jak jednak wynika ze słów szefa klubu Polska 2050, kryzys został zażegnany, a Hołownia został przekonany, iż służby nie były zaangażowane w całą sprawę. - Nie obwiniamy tutaj koalicjantów. Tym bardziej, że premier zapewnia, iż przypilnuje sprawy osobiście – powiedział Śliz w rozmowie z Interią, zapewniając jednak, że ktoś musi ponieść odpowiedzialność za ten wyciek.

Źródło: Radio ZET/Interia

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET