O martwych mewach na "betonowcu" na jeziorze Dąbie poinformowali służby w minioną niedzielę 25 czerwca mieszkańcy Szczecina. Na miejsce natychmiast wysłano pracowników Państwowego Inspektoratu Weterynarii oraz Obiektu Hydrotechnicznego. – Znaleźli osiem sztuk martwych mew. Ponadto w lukach ładowni "betonowca" było jeszcze osiem kolejnych sztuk – powiedziała w rozmowie z portalem gs24.pl Natalia Chodań, rzeczniczka prasowa Regionalnego Zarządu Gospodarki Wodnej w Szczecinie.
Szczecin. Martwe mewy na "betonowcu"
Na razie nie jest znana przyczyna padnięcia ptaków. Specjaliści czekają na wyniki dodatkowych badań wirusologicznych. – Nie chcę spekulować. Na razie wykluczamy grypę ptasią – przekazała Ewa Rutkowska, Powiatowy Lekarz Weterynarii w Szczecinie. Dlatego też eksperci zalecają zachowanie ostrożności i unikanie zbliżania się do wraku, dopóki nie zostanie ustalona przyczyna śmierci mew.
Przez kilka ostatnich tygodni na terenie całej Polski pojawiają się doniesienia o znalezieniu martwych ptaków wodnych, u których stwierdzono obecność wirusa ptasiej grypy. Niedawno wirus ten został wykryty przez pracowników Państwowego Instytutu Weterynaryjnego w Puławach w badanych zwłokach mew pochodzących z Poznania i Lublina.
Z kolei na początku ubiegłego tygodnia pojawiły się pierwsze doniesienia o nowej chorobie, na którą zapadają żyjące w Polsce koty. Obecnie wiadomo, że wywołuje ją wirus H5N1. Głównymi objawami choroby są duszności, zaburzenia ze strony układu nerwowego, gorączka, osłabienie i brak apetytu.
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET