`

Tajemnicza śmierć byłego prokuratora Jerzego H. i jego syna. Są wyniki sekcji zwłok

2 min. czytania
11.03.2026 14:21
Obserwuj nas na Google

W środę przeprowadzono sekcję zwłok byłego prokuratora apelacyjnego z Katowic Jerzego H. i jego syna. Prokuratura w Gliwicach poinformowała, że konieczne będą dodatkowe badania. Sekcja nie dała odpowiedzi na pytanie, co było przyczyną śmierci.

Policja
fot. Marcin Bruniecki/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie dalsze badania zlecono po sekcji zwłok.
  • Jakie czynności w sprawie przeprowadziła prokuratura.
  • Dlaczego Jerzy H. został skazany w 2013 roku.

Znaleziono ciała byłego prokuratora i jego syna. Wyniki sekcji zwłok

W sobotę znaleziono zwłoki 68-letniego Jerzego H. oraz jego syna, 41-letniego Łukasza H. Ciała znajdowały się w budynku przy ul. Platanowej w Rybniku. Wezwany na miejsce lekarz stwierdził zgon obu mężczyzn. Nie było widocznych żadnych śladów obrażeń. W środę przeprowadzono sekcję zwłok. 

- Sekcja zwłok nie pozwoliła na stwierdzenie przyczyny zgonu. Prokurator zlecił kolejne badania - histopatologiczne i toksykologiczne - powiedziała PAP rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Gliwicach Agnieszka Bukowska. Prokuratura wcześniej informowała, że w miejscu odnalezienia ciał przeprowadzono czynności procesowe oraz przesłuchano osobę, która znalazła zwłoki. Na razie śledczy nie podają więcej szczegółów.

Redakcja poleca

Jerzy H. skazany w 2013 roku

Jerzy H. od 1993 roku był szefem Prokuratury Apelacyjnej w Katowicach. Jego karierę zakończyła publikacja tygodnika "Newsweek", który w 2002 r. napisał, że H. wydaje więcej niż zarabia, mieszka w luksusowej willi i jeździ drogim autem. Ówczesna minister sprawiedliwości Barbara Piwnik przekazała sprawę do zbadania krakowskiej prokuraturze.

Były prokurator apelacyjny został oskarżony o wyłudzenie 1,7 mln zł i był aresztowany przez blisko 3 lata. W postępowaniu ustalono, że w latach 1993-2002 zapraszał szefów firm na spotkania, podczas których przedstawiał im trudną sytuację prokuratury, wskazując na jej potrzeby i braki, np. sprzętu biurowego. W rzeczywistości sprzętu nie kupowano, a pieniądze trafiały do kieszeni oskarżonego. W ten sposób - według prokuratury i sądu - miało zostać oszukanych 65 firm i osób, a przypadków przekazania pieniędzy - około 300.

Jerzy H. w marcu 2013 roku został prawomocnie skazany na 8 lat więzienia. Prokurator przyznawał się do winy. Podczas wielogodzinnych wyjaśnień przed sądem mówił m.in., że traktował prokuraturę apelacyjną jak dzieło swego życia i "oszukiwanie jej byłoby jak okradanie własnej rodziny".

Źródło: Radio ZET / PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET