Tajemnicze zaginięcie Beaty Klimek. Nowa grupa poszukiwawcza sprawdzi to miejsce
Beata Klimek zaginęła już ponad pięć miesięcy temu. Poszukiwania jak dotąd nie przyniosły odpowiedzi na pytanie, co mogło się stać z 47-latką. "Fakt" podaje, że w sprawę zaangażował się jasnowidz z Olsztyna, który twierdzi, że zaginiona kobieta nie żyje i wie, gdzie może znajdować się jej ciało.
- Trwają poszukiwania zaginionej w październiku Beaty Klimek
- Do akcji włączył się jasnowidz, który ma teorię ws. zaginionej kobiety
- W jej rodzinnym Poradzu jasnowidz organizuje akcję poszukiwawczą
Poszukiwania zaginionej Beaty Klimek z Poradza
Beata Klimek zaginęła 7 października. 47-letnia mieszkanka wsi Poradz w gminie Łobez (województwo zachodniopomorskie) feralnego dnia najpierw odprowadziła dzieci na przystanek autobusowy, a następnie miała udać się do pracy na godzinę 8:00. Ostatnią osobą, która widziała Beatę Klimek przed zaginięciem miała być jej sąsiadka, której kobieta powiedziała, że spieszy się do pracy. Tam jednak nigdy nie dotarła.
Choć zaginiona zwykle do pracy jeździła samochodem, tego dnia zostawiła go przed domem. Według ustaleń śledczych jej telefon ostatni raz logował się w jej rodzinnej wsi. Przez ponad 5 miesięcy od zaginięcia analizowane były różne teorie, w tym te, dotyczące ewentualnej ucieczki 47-latki. W taką wersję wydarzeń nie dowierzają jednak bliscy kobiety.
"Fakt" donosi, że w sprawę właśnie zaangażował się 62-letni jasnowidz z Olsztyna Piotr Grydź. Jego zdaniem Beata Klimek nie żyje. - Leży w lesie, w kierunku na zachód od domu, jest to polanka w sąsiedztwie lasu i nawet widzę, że niedaleko biegną tory kolejowe, tak jakby lecą na północny zachód, zakopano ją w odległości 15 minut od miejsca zamieszkania. Widzę nogi wymoczone w wodzie, więc musi być to teren podmokły, jest zakopana na terenie bagnistym na cieku wodnym - powiedział, cytowany przez "Fakt".
Jasnowidz organizuje poszukiwania Beaty Klimek
Jasnowidz planuje pojechać osobiście do Poradza i wraz z zebraną grupą poszukiwawczą zamierza sprawdzić tam swoją teorię. Do udziału zachęca innych. - Należy wziąć ze sobą ciepłe kalosze, zaostrzony metalowy pręt o długości 180 cm, ale może być też krótszy, koniecznie termos z ciepłą kawą i kanapki. Nawet jeżeli nie odnajdziemy pani Beaty, to profesjonalnie sprawdzimy teren - zaznaczył. Dodał, że poszukiwania będą prowadzone raz w miesiącu.
Zaginiona Beata Klimek ma około 160 cm wzrostu, oczy brązowe i rude włosy przed ramiona. Jest krępej budowy ciała. W dniu zaginięcia ubrana była w różową kurtkę, czarne spodnie oraz biało-niebieskie buty sportowe. Ktokolwiek widział lub wie o losach zaginionej, proszony jest o niezwłoczny kontakt z najbliższą Komendą Policji lub pod numerem alarmowym 112.
Źródło: Radio ZET / "Fakt"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET