Tajemnicze zaginięcie małżeństwa z gminy Rybno. „Zostaliśmy zniszczeni"
Zaginęło małżeństwo z terenu gminy Rybno. Wcześniej Dorota i Jacek Pochman zostawili tajemniczy list pożegnalny. W sieci para publikowała również nietypowe wpisy: „Nas już nie będzie. Zostaliśmy zniszczeni" – czytamy w jednym z nich. Służby traktują sprawę bardzo poważnie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dorota i Jacek Pochman z gminy Rybno zaginęli; ostatnio widziani w Nowej Wsi.
- Para zostawiła list pożegnalny, wskazując na poczucie krzywdy i deklarację odebrania sobie życia.
- Służby apelują o informacje, podkreślając, aby nie interweniować samodzielnie.
Dorota i Jacek Pochman zaginęli. „Sytuacja jest bardzo poważna"
O zaginięciu małżeństwa z gminy Rybno poinformowała między innymi Komenda Powiatowa Policji w Działdowie. „Dorota i Jacek Pochman ostatni raz widziani na terenie miejscowości Nowa Wieś, mogą przebywać w okolicach miejscowości Dąbrówno. Poruszają się samochodem Ford Mondeo nr rej. WW 7864C" – przekazano w komunikacie z 29 sierpnia. Osoby, które widziały lub posiadają jakiekolwiek informacje na temat pobytu zaginionych, proszone są o kontakt telefoniczny pod numerem telefonu 47 732 32 00 lub 47 7323201 bądź o kontakt z najbliższą jednostką policji.
Wpis na temat zaginięcia pojawił się również na profilu „Gdziekolwiek jesteś". „Para zostawiła list pożegnalny, sytuacja jest bardzo poważna" – przekazano. Małżeństwo opublikowało wspomniany list w mediach społecznościowych. Na ich profilach pojawiły się również nietypowe wpisy. We fragmencie jednego z nich czytamy: „Witam wszystkich moich znajomych. Pragnę wam podziękować za znajomość, już więcej się nie zobaczymy". Z kolei w jednym z komentarzy Dorota Pochman napisała: „Nas już nie będzie. Zostaliśmy zniszczeni".
Służby traktują sprawę poważnie
W opublikowanym liście wspomniano o poczuciu krzywdy. Dorota Pochman przekonywała, że wraz z mężem zostali pozbawieni dorobku życia. W pewnym momencie padła deklaracja odebrania sobie życia. W rozmowie z „Faktem" policja potwierdziła autentyczność listu.
We wpisie Jacka Pochmana czytamy z kolei o rzekomym „układzie policji, sądu i prokuratury", który z pomocą innych członków rodziny miał go doprowadzić do ostateczności. Mężczyzna oskarżył dwie osoby i dzielnicowego o odebranie środków do życia. Służby traktują zaginięcie poważnie.
Policja prosi również o zwracanie uwagi na parkingi, zatoki przy drogach, stacje paliw, leśne kompleksy i boczne drogi. Pojawił się również apel, by nie próbować samodzielnie zatrzymywać ani szukać małżonków. W przypadku ich zauważenia należy zapamiętać możliwie dokładnie miejsce, godzinę i kierunek, w którym się poruszali, a następnie niezwłocznie skontaktować się z policją.
Źródło: Radio ZET/Fakt
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET