`

Tak Kraków chce zaoszczędzić 60 milionów. Mieszkańcom się to nie spodoba

3 min. czytania
26.11.2025 12:16
Obserwuj nas na Google

Władze Krakowa zapowiedziały znaczące podwyżki cen biletów komunikacji miejskiej, które mogą wejść w życie już w marcu. Projekt zakłada wzrost stawek nawet o 40 proc., a cena najpopularniejszego biletu miesięcznego ma wzrosnąć z 90 do 109 złotych. Urzędnicy tłumaczą tę decyzję drastycznym skokiem kosztów obsługi taboru, wskazując, że koszt przejechania kilometra przez tramwaj wzrósł niemal dwukrotnie. Ostateczna decyzja w tej sprawie należy teraz do krakowskich radnych.

Kraków
fot. Grzegorz Wajda/REPORTER

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak zmienią się ceny biletów komunikacji miejskiej w Krakowie.
  • Dlaczego władze Krakowa planują podwyżkę cen biletów.
  • Co wpłynęło na wzrost kosztów eksploatacji tramwajów i autobusów.
  • Które nowości planuje wprowadzić Kraków w 2027 roku.

Zmiany w Krakowie. Bilety komunikacji miejskiej mogą zdrożeć

Władze Krakowa przygotowują na rok 2026 podwyżkę cen biletów komunikacji miejskiej. Miasto zaprezentowało projekt, zgodnie z którym ceny miałyby wzrosnąć o nawet 40 procent - w zależności od rodzaju biletu. Ostateczna decyzja w tej sprawie będzie należeć do radnych - ci mają ją podjąć jeszcze w tym roku. Zmiany mają pomóc zaoszczędzić około 60 milionów złotych z budżetu miasta.

W Krakowie najchętniej kupowany jest bilet miesięczny, którego cena wynosi obecnie 90 złotych. Po podwyżkach, które możliwe są już od marca, wzrosłaby do 109 złotych, czyli o ponad 20 proc. Sebastian Kowal z Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie przekonuje, że podwyżka jest konieczna.

- Dla zobrazowania. Każdy kilometr przejechany tramwaju kosztował nas około 16 złotych, dziś jest to niecałe 30 złotych. W przypadku autobusu koszt tego kilometra wzrósł dziś z około 7,5 zł do około 13,5 zł - mówi Radiu ZET. Przypomina też, że ostatnia podwyżka cen biletów w Krakowie miała miejsce 4 lata temu. 

Miasto argumentuje wzrost cen: Wzmocnienie oferty i rosnące koszty

Na stronie krakowskiego urzędu miasta możemy przeczytać, że aktualizacja taryfy biletowej wynika z "zamiaru wzmocnienia oferty i stale rosnących kosztów przewozów". "Zmiana cen biletów pozwoliłaby również zapewnić jeszcze lepszą jakość obsługi mieszkańców" - czytamy.

Redakcja poleca

Jeśli zmiany wejdą w życie, to w 2027 roku miasto planuje wprowadzić kolejną nowość, czyli taryfę dynamiczną. "Pozwoliłaby ona na naliczanie opłaty w zależności od faktycznego dystansu pokonanego przez pasażerów. Rozwiązanie to umożliwiłoby bardziej elastyczne korzystanie z transportu miejskiego, było już pilotażowo testowane" - podaje urząd miasta. 

Ceny biletów w innych polskich miastach

Urząd twierdzi też, że po zmianach "bilety miesięczne w Krakowie będą nadal należały do jednych z najtańszych w skali całego kraju". Podaje przy tym ceny biletów miesięcznych w sieci miejskiej w innych dużych miastach:

  • Katowice - 119 zł,
  • Gdańsk - 117 zł,
  • Białystok - 130 zł,
  • Łódź - 140 zł,
  • Poznań - 119 zł,
  • Szczecin - 140 zł.

W komunikacie wyszczególniono też, że wzrosty cen "powodowane są inflacją i wpływają na nie m.in.: wyższe koszty energii elektrycznej, ceny paliw, rosnące koszty serwisu i części zamiennych oraz utrzymania i modernizacji infrastruktury komunikacyjnej, a także wzrost wynagrodzeń kierowców i motorniczych". 

"Skala zmian negatywnie zaskakauje"

Jacek Mosakowski z Platformy Komunikacyjnej Krakowa twierdzi z kolei, że "skala zaproponowanych podwyżek cen biletów negatywnie zaskakuje". - Tym bardziej że przecież dopiero co w zeszłym roku w sierpniu była poprzednia podwyżka cen biletów, wtedy biletów okresowych. Wciąż więc czujemy tę zmianę, a już mówi się ko kolejnej - ocenia.

- Być może wszystkie te podwyżki byłyby łatwiejsze do zaakceptowania, gdyby pasażerowie czuli, że za tym idzie jakaś rekompensata. Tymczasem ten rok był bardzo ciężki dla komunikacji miejskiej. My jako PKK w październiku pokazywaliśmy, że skala ograniczeń tramwajowych jest bardzo duża, wręcz rekordowa, bo w szczycie nie wyjeżdża 40 pociągów tramwajowych. Mieszkańcy to czują - dodaje.

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET