`

Do tego kościoła przyjeżdżają pielgrzymi z trzech krajów. „Dolnośląska Jerozolima”

2 min. czytania
Aktualizacja 25.09.2025
25.09.2025 13:32
Obserwuj nas na Google

W dolnośląskiej wsi kryje się barokowa bazylika, do której pielgrzymują katolicy. Jakie dzieła sztuki sakralnej można podziwiać we wnętrzu świątyni i jaka legenda wiąże się z „dolnośląską Jerozolimą”?

Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin
fot. Andrzej Zbraniecki/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Dlaczego Sanktuarium Wambierzyckiej Królowej Rodzin jest nazywane „dolnośląską Jerozolimą”.
  • Z czego słynie świątynia.
  • Co symbolizują prowadzące do bazyliki schody.

Bazylika w Wambierzycach ma bogatą historę. Opiekują się nią franciszkanie

Sanktuarium Matki Bożej Wambierzyckiej Królowej Rodzin mieści się w dolnośląskiej wsi Wambierzyce, leżącej na ziemi kłodzkiej. Barokowa bazylika stoi na wzgórzu, na którym w XII w. w niszy drzew miała spoczywać mała figurka przedstawiająca Maryję. Według legendy umieszczonej w kronikach z 1218 r. ociemniały mężczyzna znany jako Jan z Raszewa miał odzyskać tam wzrok. W następnych latach, ze względu na nasilające się podróże pielgrzymów, podjęto rozbudowę – w okolicach 1263 r. na wzgórzu stanął drewniany kościół. Niecałe 250 lat później Ludwik von Panwitz z Łomnicy miał wznieść wyższą, ceglaną świątynię. Budynek nie przetrwał jednak próby czasu i zrujnowano go podczas wojny trzydziestoletniej. Zbudowany następnie kościół szybko zaczął się walić; bazylika, która trwa do dziś, powstawała w latach 1715-1723.

W 1936 r. papież Pius XI nadał kościołowi w Wambierzycach tytuł bazyliki mniejszej. „Jest to tytuł honorowy, który otrzymują kościoły wyróżniające się wartością zabytkową, albo ze względu na swoje walory liturgiczne bądź duszpasterskie” – wyjaśnia oficjalna strona sanktuarium. Na początku lat 80. figurka Maryi została natomiast ukoronowana tytułem Wambierzyckiej Królowej Rodzin. Początkowo świątynią zajmowali się jezuici, po których opiekę przejęli księża diecezjalni. Od 2007 r. w Wambierzycach posługują franciszkanie z prowincji św. Jadwigi Zakonu Braci Mniejszych. Przyjeżdżają tu pielgrzymi nie tylko z Polski, ale i Czech czy Niemiec.

Fot. Stanislaw Bielski/REPORTER/East News
Nie przegap

„Dolnośląska Jerozolima”. Tak wygląda bazylika

Układ świątyni przypomina plan Jerozolimy, dlatego teren bazyliki bywa nazywany „dolnośląską Jerozolimą”. Odwiedzający mogą podziwiać zarówno wnętrze, jak i drogę prowadzącą do miejsca kultu. Należy bowiem wspiąć się po dużych schodach o trzech ciągach. „Wszystkich stopni jest 56, z czego 33 w środkowym ciągu symbolizuje lata życia Jezusa na Ziemi. Kolejnych 15 stopni nad pierwszym tarasem oznacza lata życia Maryi przed jej Boskim Macierzyństwem” – przekazuje sanktuarium.

We wnętrzu świątyni można natomiast zobaczyć ołtarz główny z ukoronowaną, polichromową figurką i ambonę nawiązującą do hymnu Magnificat – oba elementy wykonał Karol Sebastian Flacker. We wnękach prezbiterium kryją się ołtarze św. Jana Nepomucena, św. Walentego, św. Anny, św. Józefa i św. Antoniego. W sanktuarium znajduje się również najstarsza ruchoma szopka bożonarodzeniowa w Polsce, będąca dziełem zegarmistrzów Longina i Hermanna Wittigów. Całość liczy około 800 figurek i można oglądać ją przez cały rok. Zwiedzanie jest płatne. Ceny biletów (w zależności od zniżek i ulg) wahają się od 8 do 12 zł.

Źródło: Radio ZET/wambierzyce.pl

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET