Każdy zna „cykorłapkę” w samochodzie. Mało kto wie, do czego naprawdę służy
„Cykorłapka”, „tchórzołapka” czy po prostu rączka – takimi określeniami nazywa się charakterystyczny uchwyt nad drzwiami samochodowymi. Jakie jest pierwotne zastosowanie tego elementu? Czasem nawet kierowcy tego nie wiedzą.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Do czego zazwyczaj używa się „cykorłapki”.
- Jakie jest prawdziwe zastosowanie uchwytu.
- Dlaczego ten element jest zamontowany tylko nad drzwiami od strony pasażerów.
Do czego służy „cykorłapka”? Wiele osób nie używa jej zgodnie z przeznaczeniem
Mało który element w samochodzie jest tak rzadko używany zgodnie z przeznaczeniem, jak rączka nad drzwiami. Niektórzy nazywają ją „cykorłapką” ze względu na fakt, że uchwyt często trzyma siedzący z przodu pasażer, próbując np. odzyskać równowagę podczas jazdy po nierównej powierzchni, w trakcie gwałtownego hamowania lub wejścia w nieoczekiwany zakręt. Na tej rączce często zawiesza się również wieszak z odzieżą wierzchnią lub wyprasowanym strojem.
Zamysł, z którym ten element został wprowadzony do samochodów, jest jednak zupełnie inny. Pierwotne przeznaczenie „cykorłapki” dotyczy bowiem ułatwienia wsiadania i wysiadania pasażerom, którzy tego potrzebują. Taki stabilny uchwyt ma służyć m.in. osobom z niepełnosprawnościami, seniorom z ograniczoną mobilnością, ludziom zmagającym się z rozmaitymi problemami zdrowotnymi czy kobietom w ciąży. W rezultacie to proste wspomaganie może znacząco ułatwić proces zajmowania miejsca lub opuszczania pojazdu.
Tego uchwytu nie ma po stronie kierowcy. Dlaczego?
W większości samochodów uchwyty rozmieszczone są w trzech punktach, czyli nad drzwiami, przy których siedzą pasażerowie. Jedna łapka znajduje się zatem z przodu, a dwie z tyłu. Dlaczego element pomijany jest przy kierowcach? Okazuje się, że ma to swoje uzasadnienie związane bezpośrednio z celem, do którego służy „cykorłapka”.
Kierowca nie potrzebuje takiego uchwytu przy wsiadaniu, ponieważ w jego przypadku do tego celu może posłużyć stabilna kierownica. Dodatkowo rączka stanowiłaby element wprowadzający niepotrzebne ryzyko do przemieszczania się samochodem – wówczas osoba prowadząca pojazd mogłaby trzymać tylko jedną rękę na kierownicy, a drugą na „cykorłapce”. Takie rozmieszczenie stanowi zagrożenie bezpieczeństwa na drodze. Dwie ręce na kierownicy pozwalają bowiem na błyskawiczną reakcję i wykonywanie niezbędnych manewrów.
Źródło: Radio ZET/auto-swiat.pl/motoryzacja.interia.pl/moto.pl/
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET