Tłumy turystów w polskich górach. Wyróżnia się jeden region. "Jest rewelacyjnie"

2 min. czytania
16.02.2025 10:23
Obserwuj nas na Google

W Karkonoszach biało i tłumnie - w weekend stoki i szlaki przeżywają prawdziwe oblężenie. Turyści przyjeżdżają w poszukiwaniu śniegu. - Jest rewelacyjnie, świetne warunki - mówi Grażynie Wiatr, reporterce Radia ZET napotkana na stoku rodzina. 

Karpacz
fot. Marcin Rutkiewicz/REPORTER
  • Ten weekend jest ostatnią wymianą turnusów feryjnych
  • Turyści ruszyli tłumnie, by w weekend odwiedzić Karkonosze. W niektórych hotelach obłożenie jest na poziomie 80 proc.
  • Zdarzają się jednak skrajnie nieodpowiedzialne zachowania turystów, o czym opowiedział przedstawiciel GOPR

Tłumy turystów w Karkonoszach. Pogoda sprzyja

W górach śniegu nie brakuje - w Karkonoszach wszystkie wyciągi działają, warunki są dobre. Ten weekend jest ostatnią wymianą turnusów feryjnych. Kończą je województwa opolskie, mazowieckie, zachodniopomorskie i dolnośląskie, a zaczynają śląskie, pomorskie, lubelskie, łódzkie i podkarpackie. Jak poinformowała w sobotę Grażyna Wiatr, reporterka Radia ZET, pogoda sprzyja zimowemu szaleństwu, w związku z tym turystów w Karkonoszach - i wielu innych rejonach Polski - wcale nie brakuje. 

- Zdecydowanie turystów nie brakuje, centrum Karpacza zaczęło się nawet korkować, na stokach już dużo szaleństwa, ale też na mniejszych górkach saneczkowych spotykam wiele osób, które specjalnie ruszyły w Karkonosze w poszukiwaniu śniegu - relacjonowała w sobotę reporterka Radia ZET. W Karpaczu i okolicach aktualnie - według Karkonoskiej Organizacji Turystycznej - obłożenie w hotelach jest na poziomie 80 proc. Ale to tylko w weekendy. W środku tygodnia nawet w szczycie feryjnego sezonu turystów jest o wiele mniej.

W Karkonoszach dobre warunki panują na wyciągach i szlakach turystycznych, w związku z czym jest sporo osób, które idą w górę z sankami czy jabłuszkami, a w dół chcą na nich zjeżdżać po szlakach. Zdaniem GOPR to skrajnie nieodpowiedzialne zachowanie. - Szlaki turystyczne w górach to nie górki saneczkowe. Codziennie udzielamy pomocy osobom, które w skutek niekontrolowanego zjazdu na sankach bądź jabłuszkach uderzyły w tyczki, które stoją przy szlakach - albo w drzewa, doznając poważnych urazów - powiedział Jacek Kieżuń z grupy karkonoskiej GOPR w rozmowie z Grażyną Wiatr. 

Źródło: Radio ZET

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET