`

Tłumy w Toruniu, "tego nie da się opisać". Wielka msza "za ojczyznę" u Rydzyka

2 min. czytania
11.03.2024 11:42
Obserwuj nas na Google

- Tej mszy i całej atmosfery nie da się opisać - mówili w rozmowie z dziennikarzami wierni, którzy w niedzielę mieli okazję uczestniczyć we wielkiej mszy zorganizowanej w Toruniu przez Tadeusza Rydzyka. Redemptorysta zorganizował nabożeństwo "za ojczyznę", ponieważ jak twierdzi "sytuacja wewnętrzna w kraju jest trudna". 

Tadeusz Rydzyk
fot. WOJCIECH STROZYK/REPORTER

Ojciec Tadeusz Rydzyk to postać, o której nie sposób było nie słyszeć. Redemptorysta z Torunia budzi skrajne emocje nawet wśród najbardziej zaangażowanych katolików. Jego wypowiedzi odbijają się szerokim echem w mediach i internecie. Za czasów rządów Prawa i Sprawiedliwości duchowny i biznesmen był też mocno wspierany przez polityków. 

Problemy Tadeusza Rydzyka. Koniec z rządowymi dofinansowaniami?

Po wyborach 15 października, w których ekipa Jarosława Kaczyńskiego straciła władze, zakończyło się też wsparcie finansowe dla inicjatyw ojca Rydzyka. W ostatnim czasie Ministerstwo Kultury odmówiło fundacji duchownego przyznania dotacji na budowę siedziby i wystawę stałą Muzeum "Pamięć i Tożsamość" im. św. Jana Pawła II w Toruniu.

Redakcja poleca

W ocenie Tadeusza Rydzyka sytuacja po zmianie władzy w Polsce "jest trudna". Podjął więc kroki w tej sprawie. W niedzielę 10 marca założyciel "Radia Maryja" i "Telewizji Trwam" zorganizował mszę "za ojczyznę". W Toruniu pojawiły się tłumy wiernych z całego kraju, którzy chcieli uczestniczyć w nabożeństwie.

Wielka msza u Rydzyka. "Tego nie da się opisać"

Msza zorganizowana została ze sporym rozmachem. Nabożeństwo trwało aż dwie godziny i było transmitowane na antenie "Telewizji Trwam. Prowadził je arcybiskup częstochowski Wacław Depo - oczywiście w akompaniamencie samego Tadeusza Rydzyka, który wcześniej na antenie "Radia Maryja" zapraszał na mszę "za ojczyznę" tłumacząc, że "sytuacja wewnętrzna w ojczyźnie jest trudna". 

Wierni, którzy wzięli udział w nabożeństwie w rozmowie z dziennikarzami ocenili, że nabożeństwo było "uroczyste i wzruszające". - Tej mszy i całej atmosfery nie da się opisać - mówili w rozmowie z "Super Expressem".  Po mszy zgromadzeni mogli obejrzeć spektakl o rotmistrzu Witoldzie Pileckim.

Źródło: Radio ZET/"Super Express"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET