`

Ojciec Rydzyk ma powody do zmartwień. Władze w Toruniu żadają wyjaśnień

2 min. czytania
01.03.2024 11:45
Obserwuj nas na Google

Fundacja Tadeusza Rydzyka może mieć problemy. Urząd Miasta Torunia zażądał od niej wyjaśnień w sprawie organizacji koncertów i innych wydarzeń w Muzeum "Pamięć i Tożsamość". Chodzi o fakt, że zgodnie z umową z toruńskim magistratem na tym terenie nie miała być prowadzona działalność komercyjna. Tymczasem organizowane tu wydarzenia były biletowane i za udział w nich trzeba było zapłacić - ustalił portal wp.pl.

Tadeusz Rydzyk
fot. Wojciech Strozyk/REPORTER

Muzeum "Pamięć i Tożsamość" znajduje się w zachodniej części Torunia, w Porcie Drzewnym na obrzeżach miasta. Tutaj ulokowane są także inne obiekty powiązane z Tadeuszem Rydzykiem - Akademia Kultury Społecznej i Medialnej czy też słynne Sanktuarium, w którym zazwyczaj odbywają się urodziny Radia Maryja. Samo muzeum oficjalnie otwarto w zeszłym roku. Redemptoryści grunty pod jego budowę przejęli w wieczyste użytkowanie w 2017 r. Wzbudziło to wtedy spore kontrowersje, bo ówczesny wojewoda kujawsko-pomorski zdecydował się udzielić im sporej zniżki. Za działkę o szacunkowej wartości około 1,85 mln zł zapłacili nieco ponad 111 tys. zł. Warunkiem było jednak to, by na tym terenie nie była prowadzona działalność komercyjna.

Redakcja poleca

Jak ustalił portal wp.pl, w Muzeum "Pamięć i Tożsamość" organizowane są wydarzenia kulturalne, za które organizatorzy pobierają opłaty. "Chodzi o spektakle, koncerty i pokazy filmowe. Cena to przeważnie kilkadziesiąt złotych, chociaż za koncert noworoczny i recital fortepianowy duchowni pobierali prawie 100 zł" - czytamy w tekście wp.pl.

Kontrowersje wokół muzeum Rydzyka w Toruniu. Redemptoryści złamali zapisy umowy?

Dziennikarze portalu postanowili zapytać o sprawę w urzędzie wojewódzkim. Tym od niedawna zarządza nowy wojewoda - Michał Sztybel. Urząd potwierdził, że na terenie, na którym stanęło muzeum, może odbywać się tylko działalność niekomercyjna, a umowę w tej sprawie zawarł prezydent Torunia. Toruński magistrat już zainteresował się sprawą. Zwrócił się do fundacji Tadeusza Rydzyka z prośbą o wyjaśnienia. "Redemptoryści mają wytłumaczyć m.in., w jaki sposób zagospodarowali nieruchomość, czy przestrzegają zapisów umów, czy prowadzą tam działalność i czerpią z niej dochody, czy udostępnili muzeum innym podmiotom i czy realizują cel oddania im nieruchomości" - tłumaczy wp.pl.

Urzędnicy nie otrzymali jeszcze odpowiedzi. - Czekamy na informacje - powiedziała wp.pl Malwina Jeżewska, rzeczniczka prasowa prezydenta Michała Zaleskiego.

Warto dodać, że choć Muzeum "Pamięć i Tożsamość" zostało oficjalnie otwarte, to jeszcze nie funkcjonuje. Nie dokończono nawet w całości budowy. W ostatnich tygodniach natomiast toruńska posłanka i ministra w resorcie kultury Joanna Scheuring-Wielgus zapowiedziała wstrzymanie kolejnych dotacji na tę instytucję.

Źródło: Radio ZET / wp.pl

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET