To jeden z największych dzwonów w Polsce. Miał uchronić Toruń przed końcem świata
Na szczycie katedry św. Janów znajduje się jedna z największych perełek Torunia. To ważący ponad 7 ton dzwon Tuba Dei, który po raz pierwszy zabił ponad 500 lat temu. Według legendy jego powstanie miało uchronić miasto przed końcem świata. Dziś można go usłyszeć zaledwie kilka razy w roku.
- 8 zdjęć Zobacz galerię
Tuba Dei to najsłynniejszy toruński dzwon. Można go usłyszeć bardzo rzadko
Katedra św. Janów mieści się przy ul. Żeglarskiej w Toruniu. Jest to najstarszy gotycki kościół w mieście. To właśnie w jego wieży znajduje się Tuba Dei - jeden z największych dzwonów w Europie. Waży ponad 7 ton i mierzy 2,76 metra wysokości i 2,17 metra średnicy.
Jego brzmienie wywołuje na tyle silne wibracje, że zagrażają one konstrukcji wieży. Właśnie z tego powodu dźwięki Trąby Bożej, bo tak tłumaczy się jego łacińską nazwę, można usłyszeć niezwykle rzadko. Bije tylko na specjalne okazje, takie jak Boże Narodzenie czy Wielkanoc, a w 2022 roku rozebrzmiał w geście solidarności z Ukrainą.
Z powstaniem Trąby Bożej wiąże się pewna legenda. Tuż przed końcem rozbudowy kościoła okazało się, że zabrakło pieniędzy na nowy dzwon. Ówczesna Rada Miasta zdecydowała się zdobyć je w nietypowy sposób.
Trąba Boża miała uratować Toruń przed końcem świata. "Bóg da się przebłagać"
"Zbliżał się rok 1500 i rozgłoszono, że zbliża się koniec świata. Toruńscy mieszczanie szybko uwierzyli w tę przepowiednię i radzili, jak uchronić się przed zbliżającym się kataklizmem. Burmistrz ogłosił więc, że jeżeli do 31 grudnia 1500 roku na toruńskiej farze zawiśnie dzwon nazwany ku chwale Bożej Tuba Dei, co w tłumaczeniu na język polski znaczy Trąba Boża - Bóg da się przebłagać i zapomni o ludzkich niegodziwościach" - czytamy na stronie internetowej Parafii Katedralnej w Toruniu.
Takie postawienie sprawy zmobilizowało torunian, którzy urządzili zbiórkę i w efekcie udało się uzbierać na nowy dzwon. Przez wiele lat uważano, że Tuba Dei zawisnął w wieży katedry św. Janów w 1500 roku. W 2023 roku badacze z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika wydali publikację, w której stwierdzają, że dzwon został ulany dokładnie 27 września 1522 roku, zaś na swoim miejscu został umieszczony 8 października.
Z Trąbą Bożą związana jest także inna historia. Niewiele brakowało, a dziś nie wisiałby na szczycie katedry. Ledwo uniknął zrabowania przez Szwedów w 1703 roku. Udało się go uratować dzięki wniesieniu okupu w wysokości kilkunastu tysięcy talarów. Tyle szczęścia nie miał inny z toruńskich dzwonów - Thornan, który zrabowany został i do dziś wisi w katedrze w Uppsali, będąc największym średniowiecznym dzwonem w Szwecji.
Tuba Dei ponownie poważnie zagrożony był w czasie drugiej wojny światowej, kiedy Niemcy planowali go pociąć i przetopić, a następnie wykorzystać na potrzeby wojska. Ostatecznie do tego nie doszło, ale taki los spotkał Wielkiego Jana - dzwon, który wraz z Trąbą Bożą przez lata dzielił wieżę katedry św. Janów.
Źródło: Radio ZET / visittorun.com / katedratorun.pl / zapiskihistoryczne.pl / toruntour.pl