To jedyna taka szopka bożonarodzeniowa w Polsce? Internauci bezlitośni: "Upadek"
W sobotę w Gdańsku odbyło się oficjalne odsłonięcie nietypowej szopki bożonarodzeniowej. Jest wykonana nie z piasku, styropianu czy drewna - tylko ze złomu. Okazuje się, że zdania mieszkańców Gdańska na jej temat są podzielone. "To jest jakieś nieporozumienie", "Upadek" - czytamy w zamieszczanych komentarzach.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jak powstała oliwska szopka ze złomu.
- Dlaczego oliwska szopka wywołała kontrowersje.
- Jakie mają znaczenie elementy sacrum i profanum w szopce.
Szopka bożonarodzeniowa w Gdańsku inna niż wszystkie
Miasto już wcześniej zapowiadało, że tegoroczna oliwska szopka będzie inna niż wszystkie, bo wykonana nie z piasku, nie ze styropianu ani nawet z drewna - tylko ze złomu. Powstała w wyniku współpracy artystów związanych z gdańską Akademią Sztuk Pięknych. Będzie można ją oglądać od 20 grudnia do 14 stycznia. W Oliwie (dzielnica Gdańska) jest bowiem tradycja, zgodnie z którą w ostatnią sobotę poprzedzającą święta Bożego Narodzenia przedstawiciele różnych religii spotkają się przy Oliwskim Ratuszu Kultury, by wspólnie z mieszkańcami oficjalnie odsłonić nową szopkę.
"Międzywyznaniowa modlitwa i odsłonięcie szopki oliwskiej 2025 już za nami! Piękne słowa przekazali przedstawiciele różnych wyznań" - przekazała "Wspólnota Gdańska" w sobotnim komunikacie. Na wydarzeniu zjawili się również przedstawiciele miasta i nie tylko. Koncepcja artystyczna opierała się na sacrum i profanum. Sacrum to rzeźba stworzona przez Czesława Podleśnego i Jana Raczyńskiego we współpracy z Adrianą Majdzińską. Ukazuje wyidealizowaną rodzinę, swego rodzaju mit.
Internauci bezlitośni. "Upadek"
W koncepcji artystycznej uwzględniono również elementy ze sfery profanum. To postacie wykonane ze złomu autorstwa Czesława Podleśnego (autora m.in. instalacji Rozbitkowie w stoczni), symbolizujące współczesnego człowieka. Na pozór jest silny, szuka jednak bliskości i sensu. Oliwska szopka miała stać się przestrzenią dialogu, spotkania i refleksji, przypominając, że świąteczny czas sprzyja budowaniu wspólnoty ponad podziałami. Okazuje się jednak, że koncepcja artystyczna instalacji nie przemówiła do wszystkich.
W sieci pojawiły się negatywne komentarze. "Jacyś nieudolni pseudoartyści wsadzili na rusztowanie pokraki ze śmieci i banda [...] się zaciesza. Upadek" - napisał w ostrych słowach pan Krzysztof. "Dla mnie to sama idea powstania tego »dzieła« jest nieporozumieniem kulturowym" - dodała pani Beata. Pan Paweł skomentował: "Ludzie pragną piękna, pozytywnych emocji, nadziei. Nie chcą kontrowersji, strachu i brzydoty. Szopki z piasku spełniały cechy pozytywnego przekazu, dzieci chętnie robiły sobie zdjęcia. A teraz ciągle słyszę, co to jest? Z całym szacunkiem do artystów robiących instalacje ze złomu. Ale w centrum Oliwy kompletnie to nie pasuje".
Do sprawy odniósł się również poseł Piotr Adamowicz, cytowany na stronie Trojmiasto.pl. - Jeżeli artyści mówią o kontrowersjach i hejcie, to znaczy, że oliwska szopka się sprzedaje. Ludzie będą czekać cały rok, żeby zobaczyć, co pojawi się tutaj następnym razem. Bardzo dobrze, że ta krytyka się pojawiła - oznajmił.
Źródło: Radio ZET/Trojmiasto.pl/Gdansk.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET