To jezioro było perłą regionu, dziś odstrasza. "Nigdy czegoś podobnego nie widziałem"
Jezioro Pilchowickie uznawane jest za perłę regionu i jedną z największych atrakcji Dolnego Śląska. Obecnie odstrasza toksycznie wyglądającym kolorem i nieprzyjemnym zapachem. Wiadomo, co jest powodem tej problematycznej sytuacji.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie czynniki przyczyniają się do powstawania zanieczyszczeń w Jeziorze Pilchowickim.
- Co lokalna społeczność mówi o tym problemie.
- Które instytucje są zaangażowane w działania w tej sprawie.
Jezioro Pilchowickie odstrasza zielonym kożuchem i "zapachem zgnilizny"
Niegdyś Jezioro Pilchowickie było prawdziwą perłą turystyczną regionu. Podróżni przyjeżdżali tam, by spacerować w zielonej okolicy i cieszyć się malowniczymi krajobrazami. Od dłuższego czasu uniemożliwiają to jednak sinice, które na tafli zbiornika tworzą zielony kożuch. Równie nieprzyjemny jest zapach. "Na zdjęciu tego nie widać, ale w okolicy unosi się wszechobecny zapach zgnilizny/smród metanu. Nigdy wcześniej czegoś podobnego nie widziałem, miejscami kolor zielony przechodzi w błękit" - napisał pan Grzegorz w sierpniu 2023 roku, dołączając do wpisu zdjęcia. Minęły dwa lata, a problem wraca, wzbudzając wiele kontrowersji. Ręce załamują turyści, samorządowcy i okoliczni mieszkańcy.
"Zastanawia mnie, czy miasto Jelenia Góra i inne miejscowości z powiatu Karkonoskiego w ogóle widzą ten problem? Ledwo podnieśliśmy się po powodzi - ledwo, bo skutki finansowe będziemy odczuwali jeszcze długo, a o środowiskowych nawet nie wspominam - to przyszło nam zmagać się z kolejnymi problemami w walce o czyste Jezioro Pilchowickie i rzekę Bóbr" - napisał w mediach społecznościowych pan Tomasz, okoliczny mieszkaniec. Podobnych głosów jest więcej. - To się nasiliło po tych powodziach w zeszłym roku, jak tu różne rzeczy spłynęły, zebrały i teraz, jak były te wysokie temperatury, to zaczęło to gnić i warto by to oczyścić, bo miejsce jest wyjątkowe - dodał kolejny mieszkaniec w rozmowie z Radiem Wrocław.
Sinice w jeziorze tworzą się przez ścieki?
Z informacji przekazywanych przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska wynika, że za nieczystości mogą odpowiadać przydomowe oczyszczalnie lub woda spływająca z pól. - Nieczystości z oczyszczalni Karkonoskiego Systemu Wodociągów i Kanalizacji nie wypływają - oznajmił dyrektor ds. technicznych KSWiK, Krzysztof Ślęzok w rozmowie z Radiem Wrocław. - Mieliśmy ostatnio kontrole, bo było zgłoszenie, że wypływają nieczystości z oczyszczalni ścieków. Przyjechał WIOŚ i stwierdził, że czyste - dodał. Portal RadioZET.pl skontaktował się w tej sprawie zarówno z przedstawicielami gminy Wleń, jak i Wojewódzkim Inspektoratem Ochrony Środowiska we Wrocławiu. Zapytaliśmy, jakie działania podjęto - lub zostaną podjęte - w związku z sytuacją na Jeziorze Pilchowickim oraz jakie są możliwe rozwiązania tego problemu. Na razie czekamy na odpowiedź.
Źródło: Radio ZET/Radio Wrocław
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET