Adam Niedzielski pobity w Siedlcach. Prokuratura zapowiada działania
Dwaj mieszkańcy Siedlec, zatrzymani w związku z pobiciem byłego ministra zdrowia Adama Niedzielskiego, zostaną w piątek przesłuchani w prokuraturze. Obaj mężczyźni zgłosili się na policję dobrowolnie, ale w chwili zatrzymania byli pijani.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie działania podjęła prokuratura w Siedlcach w sprawie pobicia Niedzielskiego.
- Co ustalono w sprawie tożsamości napastników odpowiedzialnych za atak.
- Dlaczego przesłuchania zatrzymanych odbędą się dopiero 29 sierpnia.
- Jakie konsekwencje prawne grożą podejrzanym za udział w pobiciu.
Prokuratura w Siedlcach planuje przesłuchania ws. pobicia Niedzielskiego
Rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Siedlcach Krystyna Gołąbek poinformowała, że przesłuchania zatrzymanych odbędą się w piątek, 29 sierpnia, w godzinach przedpołudniowych. – Z uwagi na gromadzenie materiału dowodowego, a także psycho-fizyczny stan obu zatrzymanych mężczyzn, prokurator przeprowadzi czynności procesowe dopiero 29 sierpnia – przekazała.
Obaj mężczyźni w chwili zatrzymania byli nietrzeźwi – mieli ponad 2 promile alkoholu we krwi. Zabezpieczono od nich także próbki krwi do badań na obecność narkotyków.
Atak na byłego ministra zdrowia
Do pobicia doszło w jednej z restauracji w Siedlcach. Według ustaleń śledczych, Adam Niedzielski przebywał tam w towarzystwie znajomych, a w lokalu byli również dwaj napastnicy. – Zaatakowali opuszczającego lokal pokrzywdzonego, uderzając go w twarz i kopiąc. Po ataku oddalili się – relacjonowała rzeczniczka prokuratury.
Policja natychmiast rozpoczęła działania i zabezpieczyła zapis monitoringu. Funkcjonariusze szybko ustalili personalia sprawców.
Kim są podejrzani ws. pobicia Niedzielskiego?
Napastnikami okazali się mieszkańcy Siedlec: 39-letni Aleksander B. i 35-letni Rafał G.. W środę wieczorem obaj sami zgłosili się na komendę policji. Zostali zatrzymani i osadzeni w areszcie. Za udział w pobiciu, które naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub zdrowia, grozi kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET