Afera w Zakopanem. To zdjęcie zgorszyło mieszkańców. "Powinno być zakazane"
Zakopane w sierpniu przeżywa prawdziwe oblężenie. Zdjęcie zamieszczone w sieci przez "Tygodnik Podhalański" wywołało oburzenie. Czy to już plaga w stolicy Tatr? Internauci piszą o "zmorze mieszkańców" i "braku kultury".
Oblężenie Zakopanego w sierpniu. Ten widok oburzył internautów
Polacy bardzo chętnie wybierają Zakopane na letni wypoczynek. Stolica Tatr w połowie sierpnia przeżywa prawdziwe oblężenie. To wtedy następuje kumulacja turystów spragnionych górskich wypraw na Morskie Oko i Kasprowy Wierch. Zakopane przypadło do gustu nawet przyjezdnym z dalszych zakątków świata - Arabom. Polska jest dla nich tańsza, a pogoda bardziej przystępna - w Zakopanem latem jest dużo chłodniej niż na Bliskim Wschodzie.
Jak wynika ze statystyk TPN, tylko w lipcu najwyższe polskie góry odwiedziło niemal 833 tys. gości, a w czerwcu - niemal 470 tys. Nie wszyscy przyjezdni szukają aktywnego wypoczynku na łonie natury. Są tacy, którzy czas umilają sobie konsumowaniem wyskokowych napojów. Zdjęcie zamieszczone w sieci przez "Tygodnik Podhalański" wywołało burzę w internecie. Widać na nim mężczyzn, nagich od pasa w górę, którzy piją alkohol na balkonie w bloku. "Kto lubi wynajmować kwatery w blokach? Wielu twierdzi, że blokowi turyści są zmorą dla stałych mieszkańców. Niektóre turystyczne miasta próbują wszelkimi sposobami ograniczać najem krótkoterminowy w blokach mieszkalnych. Zakopane nie ma na to żadnego pomysłu. To jedna z przyczyn, dla których stałych mieszkańców pod Giewontem coraz mniej" - czytamy.
Turyści pili alkohol na balkonie
Fotografia wywołała oburzenie wśród komentujących i skłoniła ich do dyskusji o jednym z poważnych problemów Zakopanego. "To jest kwestia kultury. Nie ma nic złego w takim wynajmie, tak się dzieje też w USA, gdzie mieszkam. Natomiast nikt nie zagłusza ciszy. Nikt nie imprezuje, nie puszcza muzyki głośno" - czytamy. "Jest to koszmarna zmora dla mieszkańców, którą nie jest łatwo prawnie rozwiązać. Bo niby jak, zabronić najmu w budynkach wielorodzinnych i spółdzielczych? Pozostaje tylko stałe zgłaszanie za zakłócanie ciszy nocnej" - dodał kolejny internauta. "W blokach powinno być zakazane, to żałosne" - skomentowała inna osoba. Byli też tacy, którzy bronili swobody turystów: "A komu przeszkadza 4 companeros kulturalnie popijający na balkonie?"
Przypomnijmy, picie alkoholu na balkonie jest zgodne z prawem, o ile osoby go spożywające nie zakłócają spokoju sąsiadów. Według art. 51 Kodeksu wykroczeń "kto krzykiem, hałasem, alarmem lub innym wybrykiem zakłóca spokój, porządek publiczny, spoczynek nocny albo wywołuje zgorszenie w miejscu publicznym, podlega karze aresztu, ograniczenia wolności albo grzywny".
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET