To koniec poznańskiej dyskoteki w takiej formie. Ludzie się skarżyli, jest decyzja
Organizatorzy Nocnego Targu Towarzyskiego w Poznaniu otrzymali ultimatum od zastępcy prezydenta Poznania. Chodzi o głośną muzykę, która przeszkadzała mieszkańcom. W nowym sezonie ma być m.in. ciszej.
Nocny Targ Towarzyski w Poznaniu
Na ternie dawnego budynku należącego do PKP S.A. przy ulicy Kolejowej w Poznaniu od kilku lat organizowane są koncerty i wydarzenia, które przyciągają tłumy mieszkańców. Nocny Targ Towarzyski funkcjonuje w okresie od wiosny do jesieni, a na zimę jest zamknięty. Głośne imprezy przeszkadzają mieszkańcom osiedla Św. Łazarz. Problemem mają być także śmieci zostawiane przez uczestników imprez. Po wielu apelach mieszkańców do sprawy odniósł się zastępca prezydenta Poznania. Mariusz Wiśniewski postawił ultimatum.
- Jeżeli Nocny Targ nie będzie przestrzegać naszych zasad, to poprosimy PKP S.A. o rozwiązanie umowy. Imprezy na świeżym powietrzu z głośną muzyką do 22, a w weekendy maksymalnie do 24 - zaznaczył cytowany przez lokalne Radio Poznań. Właściciele zgodzili się na stawiane ultimatum i od nowego roku imprezy będą odbywać się w zmienionej formie. Dodatkowo w ramach porozumienia organizatorzy Nocnego Targu Towarzyskiego mają sprzątać i wywozić śmieci z pobliskiego skweru im. Jacka Hałasika.
- Nie będzie już koncertów po 22. Nie będzie już imprez i koncertów w czwartki. Właściciel zmieni sposób nagłaśniania wydarzeń i zdemontuje zewnętrzne głośniki - zaznaczył w rozmowie z Radiem Poznań Andrzej Janowski, przewodniczący zarządu osiedla Św. Łazarz w Poznaniu. Wszystkie ustalenia zostały spisane i mają być weryfikowane w kwietniu, kiedy Nocny Targ Towarzyski ponownie zostanie otwarty.
Dołącz do grupy "Radio ZET - wiadomości z Poznania" na Facebook
Źródło: Radio ZET/Radio Poznań
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET