To kontrolerzy znajdują w salach zabaw. Sypią się mandaty dla właścicieli
Kontrole w salach zabaw dla dzieci w całej Polsce wykazują szokujący obraz. Inspektorzy alarmują o połamanych zabezpieczeniach, zużytym sprzęcie i łamaniu przepisów BHP. Działania Inspekcji Handlowej nabrały dodatkowego znaczenia po dramatycznym wypadku w Lublinie, gdzie 11-latka doznała poważnych obrażeń kręgosłupa. W związku z tym wojewoda lubelski zlecił dodatkowe audyty placówek.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są wyniki kontroli sal zabaw przeprowadzanych przez Inspekcję Handlową.
- Dlaczego sala zabaw w Lublinie była niesprawna podczas wypadku 11-latki.
- Które instytucje przeprowadzają dodatkowe kontrole sal zabaw po wypadku w Lublinie.
- Co robią właściciele sali zabaw, aby poprawić bezpieczeństwo po wypadku.
Kontrole w salach zabaw w całej Polsce
W całej Polsce trwają kontrole sal zabaw dla dzieci - to regularne działanie Inspekcji Handlowej, która chce sprawdzić, czy placówki, w których bawią się najmłodsi, są legalne, a przede wszystkim bezpieczne. Tylko do połowy roku sprawdzono 200 sal, a wyniki kontroli mamy poznać na przełomie października i listopada.
Inspekcja Handlowa w rozmowie z Radiem ZET podkreśla, że za odpowiednie przygotowanie sali do zabaw i za jej bezpieczeństwo zawsze odpowiada właściciel. Podczas kontroli sprawdza się m.in. czy urządzenia do wspinania są odpowiednio zabezpieczone, a siatki dobrze napięte.
Inspektorzy podkreślają, że sprzęt wykorzystywany do asekuracji zawsze powinien być w dobrym stanie technicznym. Niestety, w ocenie kontrolerów w salach zabaw dla dzieci coraz częściej dochodzi do łamania przepisów BHP, a placówki są zwyczajnie niebezpieczne. Kontrolerzy zwracają uwagę przede wszystkim na akcesoria, które nierzadko są stare, zużyte, połamane i bez odpowiednich zabezpieczeń. Warto przytoczyć wyniki kontroli z 2023 roku - wówczas sprawdzono 161 placówek, a 54 przypadkach stwierdzono nieprawidłowości, za które nałożono mandaty i pouczenia.
Wypadek 11-latki w sali zabaw w Lublinie. Dziewczynka złamała kręgosłup
Dramatycznym przykładem tego, jak ważne jest bezpieczeństwo w tego typu placówkach jest historia 11-latki, która podczas urodzin kolegi, zorganizowanych na jednej z sal zabaw w Lublinie spadła z dwóch metrów na materac, który nie był nadmuchany. Dziecko z uszkodzeniami kręgosłupa trafiło do szpitala.
Śledztwo w tej sprawie prowadzi policja i prokuratura. W poniedziałek Agnieszka Kępka z Prokuratury Okręgowej w Lublinie powiedziała Radiu ZET, że sala "jest szczegółowo sprawdzana, a mundurowi przesłuchują personel oraz osoby uczestniczące w przyjęciu urodzinowym".
Wojewoda zleca dodatkowe kontrole w salach zabaw
Właśnie po tym tragicznym wypadku wojewoda lubelski zlecił kolejne - odrębne niż te prowadzone przez Inspekcję Handlową - kontrole sal zabaw. Placówki w całym regionie sprawdza m.in. sanepid i nadzór budowlany. Inspektorzy chcą wiedzieć, czy miejsca te działają legalnie i są bezpieczne dla dzieci. Część kontroli odbyła się już w sali, w której doszło do wypadku. Wiemy, że to obiekt nowy i może w nim pracować za mało osób.
Tymczasem właściciele sali zabaw opublikowali komunikat, w którym zapewniają, że "wszystkie urządzenia mają potrzebne certyfikaty i wprowadzono dodatkowe procedury bezpieczeństwa". W ich ocenie przy tragicznym wypadku 11-latki mógł zawinić tzw. czynnik ludzki.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET