To mógł być tzw. wabik. Co stało się w Osinach? Nowe doniesienia
Obiekt, który spadł i eksplodował pod Osinami w województwie lubelskim, to dron wojskowy, ale pozbawiony głowicy bojowej. Najprawdopodobniej był to tzw. wabik - przekazało w środę PAP źródło zbliżone do resortu obrony.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co najprawdopodobniej spadło i eksplodowało na polu w Osinach.
- Jakie skutki wywołała ta eksplozja.
- Które służby badają przyczyny i okoliczności tego zdarzenia.
Osiny. Co spadło i eksplodowało na Lubelszczyźnie?
W nocy z wtorku na środę
nieznany obiekt spadł i eksplodował na polu kukurydzy w okolicy miejscowości Osiny w powiecie łukowskim na Lubelszczyźnie. Po godz. 2 w nocy policjanci otrzymali zgłoszenie na temat "wybuchu”. Funkcjonariusze znaleźli na miejscu nadpalone szczątki metalowe i plastikowe. Wskutek wybuchu w kilku domach powybijane zostały szyby.
Jak dowiedziała się nieoficjalnie Polska Agencja Prasowa w źródłach zbliżonych do Ministerstwa Obrony Narodowej, obiekt ten był dronem wojskowym, ale pozbawionym głowicy bojowej, zawierającym jedynie niewielką ilość materiałów wybuchowych. Jak ustalono, dron był najprawdopodobniej tzw. wabikiem - czyli dronem, którego zadaniem jest angażowanie systemów obrony przeciwlotniczej i odciąganie ich "uwagi" od dronów stricte bojowych.
Głos w tej sprawie zabrała już także prokuratura. - Wstępnie mamy do czynienia z dronem wojskowym. Najprawdopodobniej do jego uszkodzenia doszło na skutek działania materiałów wybuchowych. Na miejsce jedzie biegły wojskowy, który będzie te okoliczności potwierdzał - przekazał prok. Grzegorz Trusiewicz z Prokuratury Okręgowej w Lublinie.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET