To najczęstszy błąd w użytkowaniu klimatyzacji. Zwiększa rachunki za prąd
Z prognoz pogody wynika, że do Polski ponownie wrócą upały. Wówczas wiele osób decyduje się na korzystanie z klimatyzatora. Okazuje się jednak, że jeden błąd naraża nas nie tylko na większe wydatki, ale i gorsze samopoczucie.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są najczęstsze błędy w użytkowaniu klimatyzacji.
- Dlaczego nadmierne chłodzenie wnętrz jest nieefektywne.
- Jakie naturalne elementy środowiska pomagają w ochładzaniu otoczenia.
To najczęstsze błędy w użytkowaniu klimatyzacji
Po lipcowej fali upałów nadchodzi kolejna. Z prognoz synoptyków wynika, że w najbliższych dniach termometry w wielu rejonach Polski mogą wskazać ponad 30 st. Celsjusza. W takich warunkach wiele osób decyduje się na skorzystanie z klimatyzacji. Warto jednak uważać na pewne błędy w użytkowaniu tego typu urządzeń i – przede wszystkim – wyzbyć się nawyku nadmiernego chłodzenia wnętrz. Optymalna temperatura w pomieszczeniach to od 23 do 25 st. Celsjusza, bez względu na porę roku.
Tymczasem wiele osób ustawia klimatyzację na bardzo niską temperaturę, licząc na to, że pomieszczenie schłodzi się szybciej. „Takie działanie nie wpłynie na skrócenie czasu potrzebnego do schłodzenia pomieszczenia, za to wygeneruje niepotrzebne koszty. Nieefektywne jest też zmienianie ustawień klimatyzatora co kilka minut" – pisze Tauron, jeden z największych podmiotów gospodarczych w Polsce dostarczający energię elektryczną. Najlepiej od razu ustawić docelową temperaturę. Klimatyzator utrzyma ją bez względu na temperaturę na zewnątrz.
Nie warto dążyć do obniżania temperatury poniżej 20 st. Celsjusza. Ponadto ze względów zdrowotnych najlepiej utrzymywać temperaturę tylko o kilka stopni niższą niż na zewnątrz, tak aby uniknąć szoku termicznego. Zarówno po wejściu do ochłodzonego pomieszczenia, jak i po jego opuszczeniu. Kolejnym częstym błędem jest użytkowanie klimatyzacji przy otwartych oknach i drzwiach. Wówczas klimatyzator pracuje cały czas z maksymalną mocą i zwiększa rachunki za prąd.
Ciemna strona klimatyzacji
Klimatyzacja przynosi ulgę w upalne dni, ale ma też swoje ciemne strony, o których wspomina autor profilu „Przyroda dla Sosnowca – Przemysław Bartos" – ornitolog i edukator ekologiczny. Klimatyzator daje natychmiastową ulgę, chłodzi pokój, biuro albo sklep. „Ale fizyka jest nieubłagana. Samo ciepło nie znika, tylko zostaje wypchnięte na zewnątrz. Przy masowym użyciu klimatyzacji ulice mogą nagrzewać się jeszcze bardziej, zwłaszcza w zwartej zabudowie. Badania wskazują, że ciepło z klimatyzatorów może lokalnie podnosić temperaturę powietrza w mieście nawet o ponad 2 st. Celsjusza podczas fali upałów" – pisał w lipcu Bartos.
Z kolei otoczenie naturalnie ochładzają drzewa – zarówno poprzez cień, jak i transpirację, czyli oddawanie pary wodnej przez liście. Jak podaje ekspert, dorosłe drzewo może w sprzyjających warunkach transpirować nawet ok. 300-600 litrów wody dziennie (w zależności od gatunku). Daje efekt chłodzący porównywany do kilku klimatyzatorów.
Źródło: Radio ZET/Tauron
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET