To najmniejsza wieś w Polsce. Wokół "spokój i piękne widoki", a domy stoją puste
Jedna z najmniejszych wsi w Polsce leży na wschodzie kraju, w woj. lubelskim. Domy stoją puste i prawie nie widać tam ludzi, mimo że przyroda urzeka swoim pięknem. Przez wiele lat w miejscowości mieszkały jedynie dwie osoby.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Która wieś na Lubelszczyźnie uchodzi za najmniejszą w Polsce.
- Kto mieszkał jako jedyny w tym miejscu przez wiele lat.
- Jak wygląda proces wyludnienia wsi w Polsce.
Dąbrowa. Najmniejsza wieś w Polsce. Kiedyś tętniła życiem
Polska wieś coraz bardziej się wyludnia. W naszym kraju są miejscowości, gdzie liczba mieszkańców nie przekracza kilku osób. Jedną z nich jest Dąbrowa w gminie Mircze, w powiecie hrubieszowskim (województwo lubelskie). Według Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań w 2021 roku na wsi zameldowanych było 6 osób, choć wcale nie oznacza to, że tyle osób tam mieszka.
Według spisu z 1921 roku Dąbrowa jako kolonia liczyła 34 domów i 210 mieszkańców, w tym 155 Ukraińców. Samodzielną wsią została dopiero po II wojnie światowej. Jak podaje portal Polska w Liczbach, w latach 1998-2021 liczba mieszkańców zmalała w Dąbrowie aż o 80 proc. Około 2000 roku w Dąbrowie było jeszcze 13 domów. Wieś liczyła około 50 mieszkańców. Teraz nie ma po nich śladu.
Wieś się wyludnia. "W domach nikogo nie ma"
Choć okolica sprzyja relaksowi, urzeka pięknem przyrody, wszechobecną zielenią i żółtymi polami rzepaku, to ludzie nie chcą tam mieszkać. Większość osób wyjechała do dużych miast. Najbliższe z nich to Hrubieszów i Zamość. Od lat wsi wierny jest za to były już sołtys Dąbrowy i jego żona.
- Kiedyś tu było gwarno, wesoło, a teraz tylko słychać szum lasu i kumkanie żab. Nie mamy nawet do kogo buzi otworzyć. W ciągu dekady wszyscy się wykruszyli. Starsi pomarli, młodsi wyjechali - wspominał kilka lat temu w rozmowie z "Faktem" Marian Kołtunicki. Z Dąbrowy do Zamościa wyjechały także dwie córki małżeństwa. Ale para nie wyobraża sobie życia nigdzie indziej. - U nas jest spokój, przyroda i piękne widoki na bezkresne pola - dodał pan Marian.
Co ciekawe, państwo Kołtuniccy byli przez wiele lat jedynymi mieszkańcami wsi. - Mieszkamy tu sami już z pięć lat - mówił Wirtualnej Polsce w 2018 roku ówczesny sołtys. By dojść do najbliższego sklepu, musi się wybrać na dłuższy spacer, do najbliższego sąsiada dzieli go natomiast odległość kilometra. Jak podkreślał, w okolicy zaczęto likwidować linie energetyczne, ponieważ nikt z nich nie korzystał. - Mi na razie prądu nie odcinają, ale tam, gdzie już pusto - na drugim końcu wsi - słupy pozabierali. Dużo domów zostało, ale w domach nikogo nie ma – narzekał WP Kołtunicki.
Coraz więcej osób opuszcza wsie w poszukiwaniu lepszego życia. Od 2000 roku w Polsce więcej ludzi przyprowadza się na tereny wiejskie, niż się z nich wyprowadza. Według prognozy Wydziału Ludności ONZ do 2050 r. prawie siedem na dziesięć osób (68,4 proc.) będzie mieszkać w miastach. Instytut Rozwoju Wsi i Rolnictwa PAN podaje, że widać także wyraźną zmianę struktury wiekowej wśród ludzi mieszkających na wsi – ubywa osób w wieku 20-45 lat, natomiast rośnie liczba osób powyżej 65. roku życia.
Źródło: Radio ZET/mircze.pl/Fakt.pl/Wirtualna Polska/Polska w Liczbach/GUS/farmer.pl/kronikatygodnia.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET