To najważniejsza atrakcja Krakowa, Niemiec nie wytrzymał. "Odrażające"
Bazylika Mariacka w Krakowie każdego roku przyciąga wielu turystów, także z zagranicy. Większość z nich chce zobaczyć słynny ołtarz Wita Stwosza. Wstęp jest płatny, jednak istnieje sposób, by wejść za darmo. Zachowanie turystów oburzyło przybysza z Niemiec.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne atrakcje Bazyliki Mariackiej w Krakowie.
- Dlaczego niektórzy turyści są niezadowoleni z opłat za wstęp do świątyni.
- Co wzbudza kontrowersje w zachowaniu zwiedzających w kościele.
Bazylika Mariacka - kontrowersje wokół wstępu
To główna atrakcja Krakowa. Bazylika Mariacka, czyli kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, znajduje się przy Rynku Głównym i stanowi jeden z najważniejszych zabytków miasta oraz całej Polski. Gotycka budowla powstała na fundamentach wcześniejszego kościoła romańskiego pod koniec XII wieku, z kolei nową świątynię konsekrowano około 1320 roku. Wzrok turystów przyciągają dwie wieże. Wyższa, licząca 82 metry, pełniła funkcję strażnicy miejskiej - to z niej co godzinę grany jest słynny hejnał mariacki. Niższa, 69-metrowa, była dzwonnicą kościelną.
Aby zobaczyć słynny ołtarz Wita Stwosza, uznawany za jedno z najwspanialszych dzieł sztuki późnego średniowiecza w Europie, trzeba wejść do środka. Wstęp jest płatny, niektórzy jednak próbują obejść zasady. "Bilet wejścia 15 zł za osobę (można skorzystać z wejścia darmowego - na modlitwę, widzimy wtedy cześć wnętrza i ołtarz)" - czytamy w opiniach Google.
Zasady nie spodobały się jednemu z niemieckich turystów, którego słowa przytoczył "Fakt". "Może jestem zbyt surowy, ale nasza wizyta strasznie mnie rozzłościła. Nie chcę płacić za wstęp do kościoła katolickiego. Wejście za darmo do Bazyliki możliwe jest tylko na modlitwę, ale... tylko na modlitwę! Tak właśnie zrobiliśmy..." – opowiada Niemiec.
Niemiecki turysta oburzony po wizycie w Krakowie
Turyście nie spodobało się zachowanie zwiedzających, którzy próbowali obejść zasady w kościele. "Wszędzie było napisane, że nie należy robić zdjęć, ani przedostawać się do ołtarza. Praktycznie co drugi odwiedzający kościół na modlitwę najwyraźniej nie przejmuje się tym. Udają zdziwienie, ignorancko przechodzą obok znaków, robią zdjęcia, a na koniec gratulują sobie, że weszli bez płacenia. Czego brakuje? Przyzwoitości? Kontroli? Nie rozumiem. Proszę, zróbcie coś z tym odrażającym zachowaniem" – czytamy w relacji portalu.
Głosy w Google są podzielone. Część osób nie rozumie, dlaczego musi płacić za oglądanie zabytku. "Od środka przy wejściu stoi ochroniarz i pyta, czy przyszedłeś się pomodlić, czy zwiedzać ołtarz. Pomodlić się możesz za darmo, skręcając w lewo i bez widoku na ołtarz. Za zwiedzanie ołtarza, czyli wpuszczenie bliżej, trzeba zapłacić. Moim zdaniem żenada, żeby kościół robił biznes na sprawach duchowych" - brzmi treść jednego z wpisów zwiedzających. Są jednak tacy, którzy uważają, że to nie jest wygórowana kwota za oglądanie najważniejszego symbolu Krakowa. "Polecam zapłacić i wejść do pełni wnętrza bazyliki"; "Wstęp nie jest drogi, ponieważ bilet normalny kosztuje 15 zł, a ulgowy 10 zł" - komentują internauci.
Turyści są zgodni w jednym. Nie da się zwiedzić Krakowa, bez odwiedzenia Bazyliki Mariackiej. "Dla mnie najważniejszy zabytek w Krakowie"; "Zwiedzanie Kościoła Mariackiego w Krakowie było niezapomnianym przeżyciem!"; "Bazylika robi świetne wrażenie w dzień, w nocy, zimą czy latem. A ołtarz Wita Stwosza - cóż trzeba zobaczyć i podziwiać, co ludzie kiedyś potrafili zrobić" - podsumowują przyjezdni.
Źródło: Radio ZET/"Fakt"
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET