To największa sztuczna plaża w Polsce. Tak stworzono „polski Dubaj”
Miała ratować klif przed zniszczeniem, a stała się symbolem miasta. Wielka sztuczna plaża w Jarosławcu przyciąga dziś wielu turystów. Doczekała się nawet własnej nazwy – mówi się o niej „polski Dubaj”.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie wymiary ma plaża w Jarosławcu.
- Jak długo powstawała.
- Skąd wzięło się określenie „polski Dubaj”.
To największa sztuczna plaża w Polsce. Kosztowała 170 mln zł
Jarosławiec to nadmorska wieś położona na Wybrzeżu Słowińskim. Na stałe mieszka w niej tylko kilkaset osób, ale co roku w sezonie turystycznym lokalne ulice zauważalnie ożywają. Ma to związek z wakacyjnym napływem osób chcących skorzystać z nadbałtyckich atrakcji. Wieś ma w związku z tym rozbudowaną bazę noclegową, a turystów pomaga przyciągać m.in. imponująca sztuczna plaża, uważana za największą tego typu w Polsce. Jej powierzchnię szacuje się na około 5 hektarów.
Co ciekawe, początkową, główną intencją stojącą za projektem nie było zwiększenie ruchu turystycznego. Okoliczny brzeg klifowy był zagrożony erozją. Urząd Morski w Słupsku chciał w związku z tym podjąć działania, które będą chronić wybrzeże. Przedsięwzięcie trwało w latach 2016-2018. „Przez 2 lata niemal 24 godziny na dobę dziesiątki ciężarówek dowoziły granitowe skały” – opisuje serwis jaroslawiec.pl. Materiał posłużył do stworzenia kamiennych ramion wysuniętych w morze. Następnie plażę tworzono właściwie od zera, przepompowując piasek z dna morskiego. Inwestycja kosztowała 170 mln zł.
„Polski Dubaj”. Skąd wzięła się ta nazwa?
Początkowo turyści nie mogli wchodzić na nową plażę. Została oddana do użytku około pół roku po zakończeniu prac – czas przeznaczono na testy bezpieczeństwa i upewnienie się, że przestrzeń nie stworzy żadnych zagrożeń dla odwiedzających. Następnie Urząd Morski wydał zezwolenie na plażowanie, a nowa inwestycja szybko zyskała miano „polskiego Dubaju”. Stało się tak za sprawą techniki tworzenia zbliżonej do metod kreowania plażowych przestrzeni w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Letnicy chętnie tam przyjeżdżają – przepływ wody morskiej jest tu ograniczony przez wspomniane wcześniej kamienne ramiona, a sam poziom morza przy plaży pozostaje płytki. Piasek jest czysty i jasny, a otaczająca miejsce zieleń znakomicie prezentuje się na zdjęciach.
W okolicy znajdują się też inne atrakcje. W dni, w których pogoda sprzyja nieco mniej, można liczyć na rozrywki w postaci Muzeum Bursztynu. Warto odwiedzić też ceglaną latarnię morską, z której rozciąga się imponujący widok.
Źródło: Radio ZET/jaroslawiec.pl/viva.pl
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET