To najzimniejszy region w Polsce. Aż dwucyfrowe mrozy. "Nie da się oddychać"
W czwartek Dolny Śląsk może "poszczycić się" tytułem najzimniejszego regionu w Polsce. W Jeleniej Górze termometry pokazały -20 stopni Celsjusza. Na Hali Izerskiej padł rekord. Mieszkańcy załamują ręce. - Nienawidzę zimy i zimna, taki mróz aż kłuje w policzki, niezależnie od ubioru. Wychodząc na spacer bez kominiarki, mam wrażenie, że aż nie da się oddychać - opowiada w rozmowie z portalem RadioZET.pl pani Anna, która mieszka w okolicach Jeleniej Góry.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Dolny Śląsk doświadcza ataku zimy, z temperaturami spadającymi do -20°C w Jeleniej Górze i -33°C na Hali Izerskiej.
- Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przewiduje temperatury nocne od -18°C do -15°C, sytuacja jest szczególnie trudna w Jeleniej Górze.
- Mieszkańcy Dolnego Śląska mają mieszane odczucia: jedni narzekają na niskie temperatury i martwią się o zwierzęta, inni uważają to za typową zimową aurę.
Groźna pogoda na Dolnym Śląsku. Dwucyfrowe mrozy
W czwartek Dolny Śląsk zamienił się w polski biegun zimna. Jest tu najzimniej w całej Polsce. W Jeleniej Górze termometry pokazały -20 stopni Celsjusza. Na Hali Izerskiej rekordowe 33 stopni Celsjusza. Niewiele łagodniej było również w okolicach Wałbrzycha i Kłodzka. Tam również notowano dwucyfrowe mrozy. Zimowa aura nie odpuszcza. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał alerty pierwszego stopnia w tym regionie.
"Miejscami prognozuje się temperaturę minimalną w nocy od -18°C do -15°C. Wiatr o średniej prędkości od 5 km/h do 10 km/h" - przekazano. Prawdopodobieństwo wystąpienia zjawiska oceniono na 80 proc. Ostrzeżenie obowiązuje do 9 stycznia (godz. 9:00). Szczególnie trudna sytuacja jest w Jeleniej Górze. W czwartek prezydent miasta zwołał posiedzenie Powiatowego Zespołu Zarządzania Kryzysowego z udziałem służb i miejskich instytucji.
Mieszkańcy: "Nie da się oddychać"
"Utrzymujące się w Jeleniej Górze bardzo niskie temperatury, sięgające nocami poniżej –20°C, wymagają wzmożonej czujności i skoordynowanych działań" - podkreślił prezydent Jeleniej Góry Jerzy Łużniak. O sytuacji w regionie rozmawialiśmy również z mieszkańcami.
- Nienawidzę zimy i zimna, taki mróz aż kłuje w policzki, niezależnie od ubioru. Wychodząc na spacer bez kominiarki, mam wrażenie, że aż nie da się oddychać. Ale to nic. W takich chwilach i tak najbardziej się martwię o zwierzaki; psy na łańcuchach, śpiące w budach bez żadnego ocieplenia. Serce się kraje. Oby jak najwięcej takich sytuacji się zdarzało, a jeśli już się zdarzy, to niech ludzie łapią za telefony i zgłaszają to jak najszybciej - opowiada nam pani Anna, która mieszka w okolicach Jeleniej Góry.
Z kolei zdaniem pana Mateusza, mieszkańca Wrocławia, mrozy nie są wcale takie złe. W tym mieście w czwartek termometry pokazują wieczorem około -10 stopni Celsjusza. - Wreszcie prawdziwa zima. Nie wiem o co ten cały raban. Kiedyś zawsze tak było w styczniu i nikt nie narzekał, nawet na zaspy w miastach i mrozy. Wiadomo, że w rejonach górskich mają gorzej. Ale w mieście? Bez przesady. To jest zwykła, zimowa aura - uważa mężczyzna.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET