To nie Małopolska, a klimat jak w Zakopanem. Dawne letnisko kiedyś przyciągało tłumy
Niezwykły klimat gór można znaleźć w samym sercu Polski. W XIX wieku miejscowość ta była letniskiem, do którego zjeżdżali turyści z całego regionu. Choć wielu charakterystycznych willi już nie ma, to miejsce to wciąż intryguje.
- 9 zdjęć Zobacz galerię
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jaka miejscowość w województwie łódzkim była kiedyś popularnym letniskiem?
- W jakim stylu budowano wille?
- Na jakie atrakcje mogli liczyć wówczas turyści?
Gomunice w woj. łódzkim kiedyś były popularnym letniskiem
Pod koniec XIX wieku o tej miejscowości było głośno. Do Gomunic zjeżdżali wówczas turyści z całego województwa, a szczególnie z Łodzi i Piotrkowa Trybunalskiego. Nic dziwnego, przyjezdnych kusił mikroklimat - czyste powietrze, woda, obecność sosnowych lasów, wszystko to z dala od przemysłowego zgiełku. Oknem na świat dla regionu stało się otwarcie tu w 1846 roku stacji na trasie linii kolejowej łączącej Warszawę z granicą zaboru austriackiego (Galicją).
- Historia Gomunic wiąże się nierozerwalnie z rozwojem kolei. Mieszkańcy zauważyli potencjał tego, że mamy położenie przy kolei, więc poprawiła się możliwość transportu. Nasi przedsiębiorcy zauważyli, że mamy położenie wśród lasów, a takie miejscowości zyskują na popularności i postanowili to wykorzystać – mówi Elżbieta Sukiennik, kierownik Gminnej Biblioteki Publicznej w Gomunicach, cytowana na stronie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Łódzkiego.
O tym, jak atrakcyjny dla letników był to wówczas region, świadczyć mogą ogłoszenia kwater na wynajem. "Dwa pokoje, pięknie malowane, z kuchnią, wszelkimi wygodami i ogródkiem dla dzieci. Lasy wokoło w oddaleniu kilkuset kroków. Kąpiel rzeczna blisko", "Z przystanku Kamińsk, w nowo wybudowanej willi wśród lasu sosnowego, kąpiel rzeczna, powietrze znakomite". Turyści mogli wypoczywać nad rzeką Widawką, gdzie spędzano czas na plażowaniu przy młynie Fryszerka, łowić ryby, jeździć konno, a także grać w tenisa i bilard.
"Nowy Kamińsk". Urocze wille nawiązywały do zakopiańskiego stylu
"Nowy Kamińsk", bo tak nazywały się wówczas Gomunice, szybko stał się popularną wsią wypoczynkową. Pod koniec XIX wieku łódzki fabrykant Juliusz Heinzel otworzył tu tartak drzewny. Tutaj przeniósł swoją działalność także hrabia Wojciech Poletyło, właściciel fabryki mebli giętkich po pożarze swoich zakładów na Lubelszczyźnie. "Powstało osiedle fabryczne tzw. familioki, które później były miejscem rekonwalescencji legionistów, ale w Gomunicach, Wielkim Borze, niedalekich Kocierzowach czy Kletni, wśród strzelistych sosen, zaczęły też wyrastać letniskowe wille" - czytamy.
Willi było kilkanaście i były luksusowo wyposażone. Nie bez znaczenia był fakt, że w pobliżu znajdowała się fabryka mebli giętkich. Niestety - jak ubolewa Elżbieta Sukiennik, dziś zachowało się jedynie kilka, które nie są wpisane do rejestru. Domy budowane były na wzór architektury dworkowej, stylu alpejskiego czy zakopiańskiego. Przykładem była np. "Zakopianka" z 1929 roku. "Preparanda", czyli pałacyk wybudowany przez rosyjskiego filantropa i urzędnika, początkowo służyła jako zakład dla sierot. Mieściła 24 pokoje. W murowanym pałacyku "Antonina", z drugiej dekady XX. wieku, mieściła się szkoła legionowa, a także siedziba Milicji Obywatelskiej. Do "Reginy" i "Rozalii" na leczenie przyjeżdżali legioniści, obu willi już dziś nie ma. Z kolei w "Palestynce" po II wojnie światowej wypoczywali ocaleni z Holokaustu Żydzi z Sosnowca i Będzina.
Źródło: Radio ZET/Urząd Marszałkowski Województwa Łódzkiego