„To rewolucja naukowa, którą mamy nadzieję przeprowadzić”. Wielki projekt naukowców z Krakowa
Naukowcy na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie pracują nad rozwojem projektu HYADES, czyli misji kosmicznej, która ma m.in. pomóc w zrozumieniu, skąd pochodzi woda na Ziemi. Jak mówi w rozmowie z RadioZET.pl Mikołaj Sabat z UJ, to rewolucja naukowa, którą Polacy zamierzają przeprowadzić.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie są główne cele projektu HYADES w badaniach Układu Słonecznego.
- Dlaczego rozwój innowacyjnego filtra jest kluczowy dla misji HYADES.
- Jak wygląda współpraca projektu HYADES z Europejską Agencją Kosmiczną.
Jak mówi w rozmowie z RadioZET.pl Mikołaj Sabat, projekt HYADES, którego nazwą jest skrót od Hydrogen and Deuterium Survey, zakłada stworzenie satelity, który będzie wyposażony w teleskop kosmiczny. - I ten teleskop kosmiczny posłuży do badań komet i planetoid w Układzie Słonecznym po to, żeby przede wszystkim badać ich stosunek izotopowy w wodzie, która tam się znajduje, czyli badać jak dużo jest zwykłej wody H2O oraz wody HDO, czyli tzw. ciężkiej wody - tłumaczy HYADES Science Manager.
- Drugim celem tego projektu jest po prostu poszukiwanie wody w Układzie Słonecznym w miejscach, w których do tej pory jej nie odkryto, czyli m.in. w pasie głównym planetoid, gdzie do tej pory wykonano dopiero trzy pomiary zawartości wody za pomocą teleskopu Jamesa Webba – dodaje.
To wszystko ma doprowadzić do poszerzenia naszej wiedzy o wodzie w Układzie Słonecznym. - Naszym celem nadrzędnym jest zwiększenie próbki dostępnych pomiarów po to, aby móc ustalić m.in. skąd pochodzi woda na Ziemi oraz jak bardzo woda jest powszechna w naszym kosmicznym sąsiedztwie, ponieważ wiemy, że jest bardzo powszechna w dalekich rejonach Układu Słonecznego, natomiast w pasie głównym planetoid dopiero ją odkrywamy od raptem kilku lat za sprawą teleskopu Webba. My chcielibyśmy dokonać większej liczby pomiarów - podkreśla Sabat.
Rewolucja naukowa
Koncepcja misji cały czas ewoluuje. Jak tłumaczy Mikołaj Sabat, mowa o założeniach takich jak docelowa wielkość satelity czy teleskopu. - Na Uniwersytecie Jagiellońskim rozwijamy też kluczowy instrument, który posłuży pomiarom. Przy użyciu synchrotronu SOLARIS rozwijamy innowacyjny filtr, umożliwiający rozróżnianie światła pochodzącego od wody zawierającej deuter od tej, która go nie zawiera - mówi.
Przez ostatnie 40 lat wykonano takie pomiary jedynie dla trzynastu komet. Filtr, o którym wspomina Sabat, ma umożliwić masowe obserwacje tych izotopów wody. - To rewolucja naukowa, którą mamy nadzieję przeprowadzić - dodaje naukowiec z UJ.
I to rewolucja na wielką skalę, bowiem początkowo zakładano, że uda się przebadać 50 komet w trzy lata. Teraz jednak, wraz z ewolucją założeń misji, ta liczba znacząco rośnie i mowa nawet o 100 kometach w przeciągu pięciu lat. Jak tłumaczy Sabat, będzie wymagać dopracowania filtra, aby działał w sposób optymalny oraz wyposażenia satelity w nieco większy teleskop niż zakładano początkowo.
- Zakładaliśmy, że misja będzie opierała się o satelitę typu CubeSat, natomiast dość szybko zrozumieliśmy, że możliwości tego typu platformy satelitarnej są bardzo ograniczone. W tej chwili, zamiast 10-centymetrowego teleskopu, myślimy o średnicy rzędu 20-30 centymetrów - precyzuje.
Zainteresowanie Europejskiej Agencji Kosmicznej
Projekt jest realizowany już od prawie trzech lat dzięki finansowaniu w ramach grantu Europejskiej Rady do Spraw Badań Naukowych - ERC. Właśnie dzięki temu istnieje możliwość rozwoju wspomnianego filtra oraz prac koncepcyjnych nad misją. - Jednocześnie staramy się też o dodatkowe źródła finansowania po to, by móc zwiększyć możliwości satelity - mówi Sabat.
- Zaproponowaliśmy realizację celów naukowych misji HYADES w ramach działań Europejskiej Agencji Kosmicznej. Nasz pomysł na tę misję został zaakceptowany w dwóch dużych konkursach Europejskiej Agencji Kosmicznej. Jednym z nich jest konkurs na nową misję klasy F, gdzie całkowity budżet misji wynosiłby około ćwierć miliarda euro – dodaje naukowiec. Jak dodaje, tutaj horyzont czasowy to już lata 30. XXI wieku, bo wtedy planowany jest start.
We współpracy z ESA ma szansę zmaterializować się także, już znacznie szybciej, projekt, od którego wystartowali naukowcy z Krakowa, czyli koncepcja małego satelity wyposażonego w niewielki teleskop. HYADES dostał się bowiem do finału konkursu programu PRODEX, który jest finansowany już przez państwa członkowskie Europejskiej Agencji Kosmicznej. - Byłaby to misja wyłącznie polska, tak jak od początku myśleliśmy - mówi Mikołaj Sabat.
- Tutaj horyzont czasowy jest znacznie krótszy. To byłaby bezpośrednia ewolucja z grantu ERC do realizacji już pełnoskalowej misji, która trwałaby pięć lat i byłaby wyposażona w większy teleskop, niż zakładaliśmy pierwotnie – podsumowuje naukowiec HYADES Science Manager.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET